Rodzice w szatni
2011-11-02 10:52:12 - Szpilka
chodzą. Karate jest o godz 18.00, 2 x w tyg. Lekcji już w tym czasie nie ma.
Karate odbywa się na sali gimnastycznej, dzieci przebierają się w szatniach
od wf-u. (które to są dalej za szatniami głównymi)
Na korytarzu przed szatniami (oddzielone bramką) wisi kartka o treści mniej
więcej : zakaz wchodzenia rodziców na teren szkoły. Rodzice czekają na
dzieci przed szatniami.
Kartka kartką a rodzice jak trzeba to wchodzą dalej, bo ponieważ gro
maluchów potrzebuje pomocy w rozebraniu, ubraniu itp. Niektórzy rodzice
potrzebują wejść do nauczyciela lub załatwić jakąś sprawę.
I tak nie zauważyłam by się ktoś czepiał czy ciskał przy tej bramce na tych
rodziców.
No a na tym karate... zmienia się szatniarz i jest wielki problem. Nie można
wejść i koniec. Bo jest kartka i czy pani nie umie czytać?!?
Nosz w morde.
Jeszcze żeby starszy tylko chodził to mi rybka, usiądę poczekam, ubierze się
i przyjdzie. Ale problem z młodszym. Zanim on się rozbierze i ubierze w
kimono to pół karate mu minie. To samo po zajęciach. Zanim się rozbierze i
ubierze to minie 1/2 h.
I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze 6cio
latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew w pięć? Bo
nie wiem czy mam się zamknąć przed tą szatnią czy za każdym razem się kłócić
z panem szatniarzem służbistą?
--
Sylwia
Piotrek (3-01-2001)
Maciek (30-11-2005)
Re: Rodzice w szatni
2011-11-02 12:15:49 - Nixe
Użytkownik Szpilka
> Jeszcze żeby starszy tylko chodził to mi rybka, usiądę poczekam, ubierze
> się i przyjdzie. Ale problem z młodszym. Zanim on się rozbierze i ubierze
> w kimono to pół karate mu minie. To samo po zajęciach. Zanim się rozbierze
> i ubierze to minie 1/2 h.
> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze 6cio
> latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew w pięć? Bo
> nie wiem czy mam się zamknąć przed tą szatnią czy za każdym razem się
> kłócić z panem szatniarzem służbistą?
Pierwsza sprawa to pytanie o kartkę. Kto ją powiesił i czym się kierował?
Może wystarczy zdjąć i problem sam się rozwiąże ;-) Tym bardziej, że sama
piszesz, że nikt tych zasad nie przestrzega i tylko jeden szatniarz się
czepia. Może też wybrać się do dyrekcji i naświetlić problem dotyczący
pomocy dzieciom przy ubieraniu? Rozumiem w ciągu dnia, gdy dzieciaków na
terenie szkoły są całe tłumy i istnieje obawa przed szturmem rodziców. Ale
popołudniu taki zakaz nie ma większego sensu.
Druga sprawa to samodzielność przy ubieraniu. Całkowicie Cię rozumiem, bo
mój syn też był guzdrałą w tym wieku i zawsze najdłużej siedział w szatni
szkolnej, na basenie czy na żaglach. Ale wiesz co pomogło? Moje lenistwo ;-)
Po prostu w którymś momencie odechciało mi się zawiązywać mu buciki, zapinać
kurteczkę i poprawiać szaliczek. Musiał nauczyć się sam od A do Z, a jak się
już nauczył, to z dnia na dzień nabierał wprawy. Zresztą w którymś momencie
nie było wyjścia, bo wyjechał na obóz i tam mamusi niet ;-) Teraz ze
szkoły czy po basenie wychodzi jako jeden z pierwszych (chyba, że się
zagada, ale to inna sprawa ;-). U Ciebie jest jeszcze ten plus, że z
młodszym chodzi starszy, więc też może mu pomóc w wyjątkowo ciężkich
sytuacjach.
N.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-02 13:26:24 - Szpilka
Użytkownik Nixe
news:j8r8hf$8v6$1@news.onet.pl...
>
> Użytkownik Szpilka
>
>> Jeszcze żeby starszy tylko chodził to mi rybka, usiądę poczekam, ubierze
>> się i przyjdzie. Ale problem z młodszym. Zanim on się rozbierze i ubierze
>> w kimono to pół karate mu minie. To samo po zajęciach. Zanim się
>> rozbierze i ubierze to minie 1/2 h.
>> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze 6cio
>> latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew w pięć?
>> Bo nie wiem czy mam się zamknąć przed tą szatnią czy za każdym razem się
>> kłócić z panem szatniarzem służbistą?
>
> Pierwsza sprawa to pytanie o kartkę. Kto ją powiesił i czym się kierował?
Podobno decyzja dyrekcji.
Ale zapewne odnosząca się do godziny lekcyjnych.
> Może wystarczy zdjąć i problem sam się rozwiąże ;-) Tym bardziej, że sama
> piszesz, że nikt tych zasad nie przestrzega i tylko jeden szatniarz się
> czepia. Może też wybrać się do dyrekcji i naświetlić problem dotyczący
> pomocy dzieciom przy ubieraniu?
Poczekam na zebranie RR.
> Rozumiem w ciągu dnia, gdy dzieciaków na
> terenie szkoły są całe tłumy i istnieje obawa przed szturmem rodziców. Ale
> popołudniu taki zakaz nie ma większego sensu.
Ja też nie widzę sensu. I już męczy mnie kłócenie się za każdym razem z
szatniarzem.
Tym bardziej, że tatusiów nie zatrzymuje, bo wchodzą i pomagaja swoim
dzieciom się ubierać.
> Druga sprawa to samodzielność przy ubieraniu. Całkowicie Cię rozumiem, bo
> mój syn też był guzdrałą w tym wieku i zawsze najdłużej siedział w szatni
> szkolnej, na basenie czy na żaglach. Ale wiesz co pomogło? Moje lenistwo
> ;-)
Jakby moje lenistwo szło w parze z wolnym czasem o tej porze (19.00) to bym
olała problem ;-)
> Po prostu w którymś momencie odechciało mi się zawiązywać mu buciki,
> zapinać kurteczkę i poprawiać szaliczek. Musiał nauczyć się sam od A do Z,
> a jak się już nauczył, to z dnia na dzień nabierał wprawy.
Jesli chodzi o zwykłe ubranie to nie ma z tym problemu. Ale to kimono ma
różne paski, tasiemki, tu przewinąć, tam zawiązać, tu przełożyć. Ja sama się
w tym plączę ;-)
Zresztą w którymś momencie
> nie było wyjścia, bo wyjechał na obóz i tam mamusi niet ;-)
A ile miał lat jak 1 raz pojechał?
> Teraz ze szkoły czy po basenie wychodzi jako jeden z pierwszych (chyba, że
> się zagada, ale to inna sprawa ;-). U Ciebie jest jeszcze ten plus, że z
> młodszym chodzi starszy, więc też może mu pomóc w wyjątkowo ciężkich
> sytuacjach.
Niby może, ale on bardziej zakręcony jak ruski słoik. Nawet z jego pomocą
trwa to i trwa.
--
Sylwia
Piotrek (3-01-2001)
Maciek (30-11-2005)
Re: Rodzice w szatni
2011-11-02 18:36:31 - Nixe
> Ale zapewne odnosząca się do godziny lekcyjnych.
Też tak sądzę, dlatego warto to wyjaśnić.
> Tym bardziej, że tatusiów nie zatrzymuje, bo wchodzą i pomagaja swoim
> dzieciom się ubierać.
Może tatusiów się boi ;-)
> Jakby moje lenistwo szło w parze z wolnym czasem o tej porze (19.00) to
> bym olała problem ;-)
No wiem, wiem :)
Mnie też szlag trafiał, gdy siedziałam sama jak kołek na basenie jeszcze 40
minut po skończeniu zajęć, bo paniczowi się nie spieszyło ;-)
> Jesli chodzi o zwykłe ubranie to nie ma z tym problemu. Ale to kimono ma
> różne paski, tasiemki, tu przewinąć, tam zawiązać, tu przełożyć. Ja sama
> się w tym plączę ;-)
To może poćwiczcie trochę w domu? Jasiek miał duże problemy z ubiorem na
żagle, bo pianka, lycra, sztormiak, buty, spodnie balastowe i kapok.
Masakra.
Ale kilka razy ubierał się sam w domu i potem już musiałam wierzyć, że sobie
da radę. Zwłaszcza, że mnie na tych zajęciach nie było, bo odbywały się w
trakcie lekcji.
> A ile miał lat jak 1 raz pojechał?
Na pierwszy tygodniowy obóz wiosną pojechał w pierwszej klasie, na zimowy
2-tygodniowy w drugiej.
Potem było już z górki ;-)
> Niby może, ale on bardziej zakręcony jak ruski słoik. Nawet z jego pomocą
> trwa to i trwa.
Wyobrażam to sobie, bo u nas było (i często nadal jest) bardzo podobnie. W
ogóle Jasiek jest taki, że działa wg określonego schematu.
Nie daj Boże coś się w tym schemacie zmieni, to facet się totalnie gubi. Nie
jest w stanie odnaleźć się bez naszej pomocy.
Dlatego tak bardzo zależy mi na tym, żeby miał jak najwięcej sposobności do
nauki samodzielności i wyciągania własnych wniosków w nietypowych
sytuacjach.
Ale to tak na marginesie ;-)
N.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 19:43:13 - Szpilka
Użytkownik Nixe
news:j8rv37$t2i$1@news.onet.pl...
> Szpilka napisał
>
>> Ale zapewne odnosząca się do godziny lekcyjnych.
>
> Też tak sądzę, dlatego warto to wyjaśnić.
>
>> Tym bardziej, że tatusiów nie zatrzymuje, bo wchodzą i pomagaja swoim
>> dzieciom się ubierać.
>
> Może tatusiów się boi ;-)
Chyba tak.
Może powinnam wchodzić z marsową mina czy cuś ;-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:38:17 - Aicha
>>> Ale zapewne odnosząca się do godziny lekcyjnych.
>>
>> Też tak sądzę, dlatego warto to wyjaśnić.
>>
>>> Tym bardziej, że tatusiów nie zatrzymuje, bo wchodzą i pomagaja swoim
>>> dzieciom się ubierać.
>>
>> Może tatusiów się boi ;-)
>
> Chyba tak.
> Może powinnam wchodzić z marsową mina czy cuś ;-)
Z bojowym okrzykiem ;)
--
Pozdrawiam - Aicha
wroclawdailyphoto.blogspot.com/
Jak nie pisać po angielsku
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 16:48:11 - Szpilka
Użytkownik Aicha
news:j8uqja$n6m$1@news.onet.pl...
>W dniu 2011-11-03 19:43, Szpilka pisze:
>
>>>> Ale zapewne odnosząca się do godziny lekcyjnych.
>>>
>>> Też tak sądzę, dlatego warto to wyjaśnić.
>>>
>>>> Tym bardziej, że tatusiów nie zatrzymuje, bo wchodzą i pomagaja swoim
>>>> dzieciom się ubierać.
>>>
>>> Może tatusiów się boi ;-)
>>
>> Chyba tak.
>> Może powinnam wchodzić z marsową mina czy cuś ;-)
>
> Z bojowym okrzykiem ;)
Po japońsku ;-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-02 19:34:10 - Qrczak
>
> Użytkownik Nixe
> news:j8r8hf$8v6$1@news.onet.pl...
>>
>> Rozumiem w ciągu dnia, gdy dzieciaków na
>> terenie szkoły są całe tłumy i istnieje obawa przed szturmem rodziców.
>> Ale popołudniu taki zakaz nie ma większego sensu.
>
> Ja też nie widzę sensu. I już męczy mnie kłócenie się za każdym razem z
> szatniarzem.
> Tym bardziej, że tatusiów nie zatrzymuje, bo wchodzą i pomagaja swoim
> dzieciom się ubierać.
Może myśli, że znają karate.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-02 16:34:24 - nadir
> można wejść i koniec. Bo jest kartka i czy pani nie umie czytać?!?
> Nosz w morde.
Jeżeli szatniarz jest tak tępy, że nie potrafi tego zrozumieć to trzeba
uderzyć do jego przełożonego. To Wy rodzice płacicie ze zajęcia i z tego
bierze się jego pensja.
W ogóle to zacząłbym od dyrekcji, dlaczego rodzice w ogóle mają zakaz
wchodzenia do szkoły i na jakiej podstawie?
W końcu to szkoła czy zamknięty zakład karny?
Re: Rodzice w szatni
2011-11-02 18:24:22 - Nixe
> Jeżeli szatniarz jest tak tępy, że nie potrafi tego zrozumieć
Szatniarz pewnie nie jest tępy, tylko wykonuje polecenia i akurat to nie
jego wina, że polecenie w tej konkretnej sytuacji nie ma sensu.
> to trzeba uderzyć do jego przełożonego.
Tyle, że to pewnie nikt inny, jak jego przełożony kazał umieścić tę kartkę
:)
> W ogóle to zacząłbym od dyrekcji, dlaczego rodzice w ogóle mają zakaz
> wchodzenia do szkoły i na jakiej podstawie?
Dla bezpieczeństwa? Tak sobie gdybam.
N.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-02 18:54:52 - nadir
>> wchodzenia do szkoły i na jakiej podstawie?
>
> Dla bezpieczeństwa? Tak sobie gdybam.
Czyjego? Rodziców, dzieci, nauczycieli?
Re: Rodzice w szatni
2011-11-02 19:32:04 - Nixe
Użytkownik nadir napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:j8s05b$s0b$1@news.vectranet.pl...
>> W ogóle to zacząłbym od dyrekcji, dlaczego rodzice w ogóle mają zakaz
>> wchodzenia do szkoły i na jakiej podstawie?
>
> Dla bezpieczeństwa? Tak sobie gdybam.
> Czyjego? Rodziców, dzieci, nauczycieli?
Wszystkich po trochu :)
Chyba nigdzie, w żadnej instytucji (pomijam miejsca typowe do obsługi
ludności) nie można sobie chodzić wg własnego widzimisię.
N.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-02 19:53:02 - Stalker
> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką?
> Czy wasze 6cio latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w
minutę ew w pięć?
Poćwicz z nim to ubieranie w domu :-)
U nas w szkole jest też taka mamusia. Ma dwóch szkodników, jeden
pierwsza, drugi chyba trzecia klasa. Ona nosi za nimi tornistry, potem w
szatni ich rozbiera, czesze, z młodszym wchodzi do klasy, zdejmuje mu
krzesło z ławki, wyciąga mu książki, potem otwiera paczkę z ciastkami ;-)
Stalker
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 16:45:03 - Szpilka
Użytkownik Stalker
news:j8s3ih$gdu$1@news.dialog.net.pl...
>W dniu 2011-11-02 10:52, Szpilka pisze:
>
>> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką?
> > Czy wasze 6cio latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w
> minutę ew w pięć?
>
> Poćwicz z nim to ubieranie w domu :-)
Poćwiczę, pewnie.
Ale z dnia na dzień nie nauczy się porządnie tego robić.
> U nas w szkole jest też taka mamusia. Ma dwóch szkodników, jeden pierwsza,
> drugi chyba trzecia klasa. Ona nosi za nimi tornistry, potem w szatni ich
> rozbiera, czesze, z młodszym wchodzi do klasy, zdejmuje mu krzesło z
> ławki, wyciąga mu książki, potem otwiera paczkę z ciastkami ;-)
Bez przesady.
Mój dopiero w zerówce. Przedszkolnej.
Więc to taki przedszkolak jeszcze. :-)
--
Sylwia
Piotrek (3-01-2001)
Maciek (30-11-2005)
Re: Rodzice w szatni
2011-11-02 23:10:11 - Dźwiedź
Zanim on się rozbierze i ubierze w
> kimono to pół karate mu minie. To samo po zajęciach. Zanim się rozbierze i
> ubierze to minie 1/2 h.
Witam.
Kwestii zakazu bym nie demonizował bo można znaleźć racjonalne wytłumaczenie
np.:szatnie i korytarze przy nich są małe a podczas porannego szczytu i tak
jest tłoczno z samymi dziećmi a gdy do tego dołożyć rodziców to mamy
przepełnienie...to jedno z możliwych wyjaśnień.
Jednak kwestia zajęć wieczornych to zupełnie inna bajka i pomimo zakazów gość
mógłby wyluzować.
Nasze chłopaki zaczęły chodzić ciut później 7 i 9 lat .Młodszy zrezygnował ,
bo to rzeczywiście nie jego motoryka a starszy chodzi do dziś i raczej
pozostanie przy tym na dłużej.Jednak u nas ( tzn w szkole w której odbywają
się zajęcia ) można wchodzić do korytarzy przy szatniach(wchodzenie do samej
szatni uważam za zbędne).Poza tym przez pierwszy rok nie kupowaliśmy karategi
,bo nie było takiej konieczności.Wystarczyła naszywka na białej koszulce.Nauka
poprawnego ubierania karategi trwała około miesiąca ale gdy były problemy u
któregoś z maluchów , a nie miał kto pomóc , to robił to sam sensei lub jego
pomocnik.
Myślę ,że spokojne wyjaśnienie sprawy z dyrekcją ,rozwiąże problem obecności
rodziców przy szatni.
Pozdrawiam Krzyś.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 00:34:45 - Paulinka
> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze
> 6cio latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew w
> pięć? Bo nie wiem czy mam się zamknąć przed tą szatnią czy za każdym
> razem się kłócić z panem szatniarzem służbistą?
Mój Maciek tradycyjnie zakłada lewy but na prawa nogę i odwrotnie. Ma 5
lat lada dzień.
Ja bym sprawę załatwiła w ten sposób. Zajęcia karate są zajęciami nie
szkolnymi, ale pozalekcyjnymi dodatkowo płatnymi. Szkoła otrzymuje z
tego tytułu gratyfikację w postaci kasy za wynajem sali. Płacisz za to,
więc masz pełne prawo korzystać z pomieszczeń, które na czas tych zajęć
są wynajmowane. Karteczka nie obowiązuje w tym czasie, a woźny powinien
otrzymać jak najszybciej nowe instrukcje w tym zakresie.
Uderz z tym wyżej. Jeśli nie dyrektorka/dyrektor, to może osoba, która
prowadzi te zajęcia zajmie się sprawą.
--
Paulinka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 16:47:32 - Szpilka
Użytkownik Paulinka
wiadomości news:j8sk2u$5vj$8@node2.news.atman.pl...
> Szpilka pisze:
>
>> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze 6cio
>> latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew w pięć?
>> Bo nie wiem czy mam się zamknąć przed tą szatnią czy za każdym razem się
>> kłócić z panem szatniarzem służbistą?
>
> Mój Maciek tradycyjnie zakłada lewy but na prawa nogę i odwrotnie. Ma 5
> lat lada dzień.
Mój lada chwila 6 skończy.
I tak jak super sobie radzi z ubieraniem codziennym, tak z kimonem trochę
roboty jest. I tak jak w domu na ubranie/rozebranie jest czaaaaaasu sporo,
tak przed treningiem trzeba raz dwa. Dlatego na razie widzę koniecznośc mu
pomagać.
> Ja bym sprawę załatwiła w ten sposób. Zajęcia karate są zajęciami nie
> szkolnymi, ale pozalekcyjnymi dodatkowo płatnymi. Szkoła otrzymuje z tego
> tytułu gratyfikację w postaci kasy za wynajem sali. Płacisz za to, więc
> masz pełne prawo korzystać z pomieszczeń, które na czas tych zajęć są
> wynajmowane.
O i taki argument ubrany w takie słowa mi się podoba :-) Dzięki.
> Karteczka nie obowiązuje w tym czasie, a woźny powinien otrzymać jak
> najszybciej nowe instrukcje w tym zakresie.
> Uderz z tym wyżej. Jeśli nie dyrektorka/dyrektor, to może osoba, która
> prowadzi te zajęcia zajmie się sprawą.
Niedługo zebranie RR więc poruszę temat.
Sylwia
Piotrek (3-01-2001)
Maciek (30-11-2005)
Re: Rodzice w szatni
2011-11-06 20:06:18 - Paulinka
>
> Użytkownik Paulinka
> wiadomości news:j8sk2u$5vj$8@node2.news.atman.pl...
>> Szpilka pisze:
>>
>>> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze
>>> 6cio latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew
>>> w pięć? Bo nie wiem czy mam się zamknąć przed tą szatnią czy za
>>> każdym razem się kłócić z panem szatniarzem służbistą?
>>
>> Mój Maciek tradycyjnie zakłada lewy but na prawa nogę i odwrotnie. Ma
>> 5 lat lada dzień.
>
> Mój lada chwila 6 skończy.
> I tak jak super sobie radzi z ubieraniem codziennym, tak z kimonem
> trochę roboty jest. I tak jak w domu na ubranie/rozebranie jest
> czaaaaaasu sporo, tak przed treningiem trzeba raz dwa. Dlatego na razie
> widzę koniecznośc mu pomagać.
Ja tam w ogóle w pomaganiu nie widzę problemu. Dzieci są różne i norma
ma szeroki zasięg.
Co nie oznacza, że trzeba uczyć, pokazywać i dążyć do samodzielności
dziecka.
>> Ja bym sprawę załatwiła w ten sposób. Zajęcia karate są zajęciami nie
>> szkolnymi, ale pozalekcyjnymi dodatkowo płatnymi. Szkoła otrzymuje z
>> tego tytułu gratyfikację w postaci kasy za wynajem sali. Płacisz za
>> to, więc masz pełne prawo korzystać z pomieszczeń, które na czas tych
>> zajęć są wynajmowane.
>
> O i taki argument ubrany w takie słowa mi się podoba :-) Dzięki.
A proszę bardzo :-)
>> Karteczka nie obowiązuje w tym czasie, a woźny powinien otrzymać jak
>> najszybciej nowe instrukcje w tym zakresie.
>> Uderz z tym wyżej. Jeśli nie dyrektorka/dyrektor, to może osoba, która
>> prowadzi te zajęcia zajmie się sprawą.
>
> Niedługo zebranie RR więc poruszę temat.
Mnie taka karteczka zaskoczyła podczas głosowania ostatniego. W szkole,
w której były zorganizowane wybory wisiała sobie taka karteczka.
--
Paulinka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 08:47:46 - MOLNARka
> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze 6cio
> latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew w pięć? Bo
> nie wiem czy mam się zamknąć przed tą szatnią czy za każdym razem się
> kłócić z panem szatniarzem służbistą?
Imo przesadzasz (w sensie pomocy dziciakowi w ubieraniu).
My chodzimy na karate (jak zaczęłam czytać to myślałam że o nas piszesz ;-)
od zeszłego roku.
Ja im nigdy w niczym nie pomagam (w sensie ubierania) siedze na ławce i
czekam. No czasem trochę dłużej niż inni rodzice ale (sorry) za totalną
głupotę uważam matkę w szatni zawiązującą pas do karategi syna. I trzymającą
kurteczkę ;-/ Nosz wrrr normalnie.
A jak patrzę na dzieci co to wychodzą z treningu i stają w pozycji pajaca a
matka skacze i wszystko ściąga i naciąga ... to już śmiech normalnie.
My mamy fajnego senseja, kóry wychodzi na korytarz i zawstydza takie dzieci
i takich rodziców ;-)
Inna sprawa, ze kłócenie się za każdym razem z szatniarzem uważam też za
szczyt głupoty więc poszłabym wyjaśnić sprawę z przełożonym takowego, ze
katreczka to raczej do godzin szkolnych się odnosi.
Sama przeszłam ze 2 lata temu namiętne kłótnie ze sprzątaczką, która nie
pozwalała rodzicom siedzieć na sprzątniętym korytarzu ;-))))
Pozdrawiam
MOLNARka
P.S. A widok opadniętych szczęk matek jak Alek sam składa karategę
_w_równą_kostkę_ i wkłada do plecaka po zajęciach ... bezcenny ;-)
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 13:49:45 - Dźwiedź
> Użytkownik Szpilka
>
>
> > I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze 6cio
> > latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew w pięć?
>
> Imo przesadzasz (w sensie pomocy dziciakowi w ubieraniu).
Kategoryczne stwierdzenie.A może by tak szerzej spojrzeć na świat...każde
dziecko jest inne każdy rodzic jest inny .Są różne wrażliwości różne metody
wychowawcze ; długo by...
ale (sorry) za totalną
> głupotę uważam matkę w szatni zawiązującą pas do karategi
Zatem piszący te słowa to głupi ojciec ,który kilka razy pomagał synowi wiązać
pas....wrrr strrraszne.
> My mamy fajnego senseja, kóry wychodzi na korytarz i zawstydza takie dzieci
???? I to jest pozytywna cecha trenera ??? Chroń nas Panie od takich
wychowawców.
> Pozdrawiam
> MOLNARka
>
> P.S. A widok opadniętych szczęk matek jak Alek sam składa karategę
> _w_równą_kostkę_ i wkłada do plecaka po zajęciach ... bezcenny ;-)
>
Nasze chłopaki żadnych ubrań w kostkę nie składają , takoż i starszy karategę
upycha do torby....Boże kto z niego wyrośnie?
Masz ostry ogląd świata, gdyby ! przyjąć Twoją miarę można by napisać : ~~
... co za bezuczuciowa matka , stosuje zimny wychów...
Każda skrajność może być dla dziecka szkodliwa i nadopiekuńczość i zimny
wychów .
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 14:29:15 - Nixe
> Masz ostry ogląd świata,
Widać od razu, że MOLNARki nie znasz ;-)
> gdyby ! przyjąć Twoją miarę można by napisać : ~~
> .. co za bezuczuciowa matka , stosuje zimny wychów...
Eee, ja tam w tym, co napisała MOLNARka zimnego wychowu nie widzę.
Po prostu stawia na samodzielność i chyba nie ma w tym niczego złego.
Polemizowałabym co najwyżej z tymi metodami zawstydzania dziecka przez
trenera, bo to spokojnie można załatwić w inny sposób. Czasem takie
zawstydzanie może przynieść odwrotny efekt.
N.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 14:33:00 - MOLNARka
> Kategoryczne stwierdzenie.
Znam się ze Szpilka już tyle czasu, ze ona przyzwyczajona do tych moich
kategorycznych ;-)
> A może by tak szerzej spojrzeć na świat...każde
> dziecko jest inne każdy rodzic jest inny .Są różne wrażliwości różne
> metody
> wychowawcze ; długo by...
Jasne jasne ... więc ja o swojej metodzie i wychodzi mi to, co napisałam.
> Zatem piszący te słowa to głupi ojciec ,który kilka razy pomagał synowi
> wiązać
> pas....wrrr strrraszne.
Ale masz Ty trochę w głowie i rozróżniasz 'kilka razy' od ciągłego
całkowitego ubierania?
Nie wiem co konkretnie robi Szpilka - pisze bardziej na podstawie obserwacji
ze swojego karate ... te obskakujące matki są MOIM ZDANIEM przerażające.
Czemu to ma służyć ?
> ???? I to jest pozytywna cecha trenera ??? Chroń nas Panie od takich
> wychowawców.
Wybierałam senseja co też preferuje zimny wychów ;-)))
> Masz ostry ogląd świata, gdyby ! przyjąć Twoją miarę można by napisać :
> ~~
> .. co za bezuczuciowa matka , stosuje zimny wychów...
Jak myślałeś, ze mnie obrazisz - to pudło.
Dla mnie to komplement ;-)))
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 15:03:27 - Dźwiedź
>
> Wybierałam senseja co też preferuje zimny wychów ;-)))
W ocenie tego konkretnego zachowania ww trenera mamy odmienne , całkowicie
odmienne zdanie.I tak pozostanie.Wyśmiewanie, przyklejanie łatek itp
metody wychowawcze to nie moja bajka.
>
> > Masz ostry ogląd świata, gdyby ! przyjąć Twoją miarę można by napisać :
> > ~~
> > .. co za bezuczuciowa matka , stosuje zimny wychów...
>
> Jak myślałeś, ze mnie obrazisz - to pudło.
> Dla mnie to komplement ;-)))
>
>
> Pozdrawiam
> MOLNARka
>
W przeciwieństwie do wielu tu piszących-patrz temat aborcja-nie mam zamiaru
nikogo obrażać.To,że ktoś ma inne zdanie ode mnie w jakiejś konkretnej sprawie
nie znaczy , że jest moim wrogiem czy coś w podobie .
W moim stwierdzeniu nie zauważyłaś trybu przypuszczającego(gdyby ! ) .
Ale jeśli określenie Twych metod wychowawczych jako tzw zimny wychów byłoby
dla Ciebie komplementem to... i w tej kwestii też różnimy się zasadniczo.
Pozdrawiam.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 15:13:13 - MOLNARka
> W ocenie tego konkretnego zachowania ww trenera mamy odmienne , całkowicie
> odmienne zdanie.I tak pozostanie.Wyśmiewanie, przyklejanie łatek itp
> metody wychowawcze to nie moja bajka.
Napisałam zawstydzić ... nie chodziło o wyśmiewanie czy przyklejanie
łatek.
Naprawdę wystarczy jak sensej, który jest dla tych dzieciaków prawie Bogiem
przechodząc obok takiej latającej matki i pajaca-dziecka stwierdzi
mimochodem 'przecież Tomek potrafi to super sam zrobić, co nie Tomek?' albo
'ciekawe jak Ty na obozie będziesz się ubierał? nie wiedziałem, że zabieramy
też mamę?'
Działa ;-)
> W moim stwierdzeniu nie zauważyłaś trybu przypuszczającego(gdyby ! ) .
Już nie raz spotkałam się i z takim trybem i z takim stwierdzeniem ... z
wyraźną intencją, ze ktos jednak chce mnie obrazić - stąd reakcja.
> Ale jeśli określenie Twych metod wychowawczych jako tzw zimny wychów
> byłoby
> dla Ciebie komplementem to... i w tej kwestii też różnimy się zasadniczo.
Jest zatem szansa, że grupa się troszkę ożywi od dyskusji ... ;-)
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 15:24:05 - Qrczak
>
> Użytkownik Dźwiedź
>
>> Ale jeśli określenie Twych metod wychowawczych jako tzw zimny wychów
>> byłoby
>> dla Ciebie komplementem to... i w tej kwestii też różnimy się zasadniczo.
>
> Jest zatem szansa, że grupa się troszkę ożywi od dyskusji ... ;-)
Pierdu pierdu. W garbate aniełki nie wierzę.
Qra, z zamrażalnika
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 15:32:24 - MOLNARka
> Pierdu pierdu. W garbate aniełki nie wierzę.
Pochwal, że się staram a nie od razu tak ... dołująco.
Sama widzisz - wszystko ważne już żeśmy nie raz przegadały (zwoją drogą znam
poglądy wirtualnych osób na wiele kwestii a ze znajomymi nie wszystko aż tak
przegadane), nowych tematów nie ma, świeżynek też nie ma ... no upić się
tylko ;-)
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 18:03:37 - Qrczak
> Użytkownik Qrczak
>
>> Pierdu pierdu. W garbate aniełki nie wierzę.
>
> Pochwal, że się staram a nie od razu tak ... dołująco.
Listopad, święto zmarłych, no wiesz... klimat mi się udzielił.
> Sama widzisz - wszystko ważne już żeśmy nie raz przegadały (zwoją drogą
> znam poglądy wirtualnych osób na wiele kwestii a ze znajomymi nie
> wszystko aż tak przegadane), nowych tematów nie ma, świeżynek też nie ma
Widzę widzę, a co jeszcze zabawniejsze, wciąż te same tematy zapalają.
> ... no upić się tylko ;-)
Na psychologii leją rum do herbaty.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 16:53:30 - Szpilka
Użytkownik MOLNARka
news:4eb2a5e9$0$5803$65785112@news.neostrada.pl...
> Użytkownik Qrczak
>
>> Pierdu pierdu. W garbate aniełki nie wierzę.
>
> Pochwal, że się staram a nie od razu tak ... dołująco.
>
> Sama widzisz - wszystko ważne już żeśmy nie raz przegadały
Ale tematów zupek, kupek czy karmieniu piersią w restauracji daaaaawno nie
było :-)
A może ktoś ma coś nowego do dodania?
(zwoją drogą znam
> poglądy wirtualnych osób na wiele kwestii a ze znajomymi nie wszystko aż
> tak przegadane), nowych tematów nie ma,
Widać u każdego nuuuudy ;-)
> świeżynek też nie ma ... no upić się tylko ;-)
Ale tak samemu?
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 16:50:59 - Szpilka
Użytkownik Qrczak
news:4eb2a3ff$0$5819$65785112@news.neostrada.pl...
> Dnia dzisiejszego niebożę MOLNARka wylazło do ludzi i marudzi:
>>
>> Użytkownik Dźwiedź
>>
>>> Ale jeśli określenie Twych metod wychowawczych jako tzw zimny wychów
>>> byłoby
>>> dla Ciebie komplementem to... i w tej kwestii też różnimy się
>>> zasadniczo.
>>
>> Jest zatem szansa, że grupa się troszkę ożywi od dyskusji ... ;-)
>
> Pierdu pierdu. W garbate aniełki nie wierzę.
>
> Qra, z zamrażalnika
Wyłaź i zapodaj jakiś kontrowersyjny wątek ;-P
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 15:42:48 - Agnieszka
news:4eb2a16a$0$2202$65785112@news.neostrada.pl...
>
> mimochodem 'przecież Tomek potrafi to super sam zrobić, co nie Tomek?'
> albo 'ciekawe jak Ty na obozie będziesz się ubierał? nie wiedziałem, że
> zabieramy też mamę?'
Wiecie co... tak czytam i czytam i się zaczęłam zastanawiać... moje dzieci
od początku podstawówki chodziły na różne zajęcia dodatkowe i ja nigdy nie
wpadłam na to, żeby im pomagać w przebieraniu, nawet odprowadzanie szybko
sobie odpuszczałam... ja to kurdę jestem bezuczuciowa matka, no!
A jak sobie przypomnę, że w przedszkolu to też dzieci się same
ubierały/rozbierały to już w ogóle... jak nic powinnam wpaść teraz w jakąś
depresję okolicznościową.
Agnieszka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 15:51:54 - MOLNARka
> ... ja to kurdę jestem bezuczuciowa matka, no!
Wpadnijmy sobie w ramiona Siostro ;-)
Pozdrawiam
MOLNARka ... dla mnie to też oczywiste, ze one same sobie radzą ale jak
widać nie każdy tak myśli i my pewnie czegoś nie wiemy ;-))))
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:01:14 - Szpilka
Użytkownik MOLNARka
news:4eb2aa7b$0$8456$65785112@news.neostrada.pl...
> Użytkownik Agnieszka
>
>> ... ja to kurdę jestem bezuczuciowa matka, no!
>
> Wpadnijmy sobie w ramiona Siostro ;-)
>
> Pozdrawiam
> MOLNARka ... dla mnie to też oczywiste, ze one same sobie radzą ale jak
> widać nie każdy tak myśli i my pewnie czegoś nie wiemy ;-))))
Noo, nie wiecie jak to jest mieć mniej zaradne dziecko. ;-P
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:09:55 - Iwon(K)a
news:j8uodt$59u$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik MOLNARka
> news:4eb2aa7b$0$8456$65785112@news.neostrada.pl...
>> Użytkownik Agnieszka
>>
>>> ... ja to kurdę jestem bezuczuciowa matka, no!
>>
>> Wpadnijmy sobie w ramiona Siostro ;-)
>>
>> Pozdrawiam
>> MOLNARka ... dla mnie to też oczywiste, ze one same sobie radzą ale jak
>> widać nie każdy tak myśli i my pewnie czegoś nie wiemy ;-))))
>
> Noo, nie wiecie jak to jest mieć mniej zaradne dziecko. ;-P
nic tylko sie posiekac ;)))
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:11:08 - Szpilka
Użytkownik Iwon(K)a
news:j8uotk$756$1@inews.gazeta.pl...
> Szpilka
> news:j8uodt$59u$1@inews.gazeta.pl...
>>
>> Użytkownik MOLNARka
>> news:4eb2aa7b$0$8456$65785112@news.neostrada.pl...
>>> Użytkownik Agnieszka
>>>
>>>> ... ja to kurdę jestem bezuczuciowa matka, no!
>>>
>>> Wpadnijmy sobie w ramiona Siostro ;-)
>>>
>>> Pozdrawiam
>>> MOLNARka ... dla mnie to też oczywiste, ze one same sobie radzą ale jak
>>> widać nie każdy tak myśli i my pewnie czegoś nie wiemy ;-))))
>>
>> Noo, nie wiecie jak to jest mieć mniej zaradne dziecko. ;-P
>
>
> nic tylko sie posiekac ;)))
Ja czasem mam ochotę :-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:23:06 - Iwon(K)a
news:j8up0f$7cd$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik Iwon(K)a
> news:j8uotk$756$1@inews.gazeta.pl...
>> Szpilka
>> news:j8uodt$59u$1@inews.gazeta.pl...
>>>
>>> Użytkownik MOLNARka
>>> news:4eb2aa7b$0$8456$65785112@news.neostrada.pl...
>>>> Użytkownik Agnieszka
>>>>
>>>>> ... ja to kurdę jestem bezuczuciowa matka, no!
>>>>
>>>> Wpadnijmy sobie w ramiona Siostro ;-)
>>>>
>>>> Pozdrawiam
>>>> MOLNARka ... dla mnie to też oczywiste, ze one same sobie radzą ale jak
>>>> widać nie każdy tak myśli i my pewnie czegoś nie wiemy ;-))))
>>>
>>> Noo, nie wiecie jak to jest mieć mniej zaradne dziecko. ;-P
>>
>>
>> nic tylko sie posiekac ;)))
>
> Ja czasem mam ochotę :-)
wytrzymaj. To nie bedzie trwac wiecznie ;)
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:26:15 - Szpilka
Użytkownik Iwon(K)a
news:j8upmb$9p3$1@inews.gazeta.pl...
> Szpilka
> news:j8up0f$7cd$1@inews.gazeta.pl...
>>
>> Użytkownik Iwon(K)a
>> news:j8uotk$756$1@inews.gazeta.pl...
>>> Szpilka
>>> news:j8uodt$59u$1@inews.gazeta.pl...
>>>>
>>>> Użytkownik MOLNARka
>>>> news:4eb2aa7b$0$8456$65785112@news.neostrada.pl...
>>>>> Użytkownik Agnieszka
>>>>>
>>>>>> ... ja to kurdę jestem bezuczuciowa matka, no!
>>>>>
>>>>> Wpadnijmy sobie w ramiona Siostro ;-)
>>>>>
>>>>> Pozdrawiam
>>>>> MOLNARka ... dla mnie to też oczywiste, ze one same sobie radzą ale
>>>>> jak widać nie każdy tak myśli i my pewnie czegoś nie wiemy ;-))))
>>>>
>>>> Noo, nie wiecie jak to jest mieć mniej zaradne dziecko. ;-P
>>>
>>>
>>> nic tylko sie posiekac ;)))
>>
>> Ja czasem mam ochotę :-)
>
> wytrzymaj. To nie bedzie trwac wiecznie ;)
No myślę. ;-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 11:52:44 - MOLNARka
> Noo, nie wiecie jak to jest mieć mniej zaradne dziecko. ;-P
Hmmm ... Alek z głową w chmurach i kanciasty w ruchach wcale super zaradny
nie jest ... ale nie ma innego wyjścia ;-)
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 16:56:08 - Szpilka
Użytkownik MOLNARka
news:4eb3c3ec$0$2189$65785112@news.neostrada.pl...
> Użytkownik Szpilka
>
>> Noo, nie wiecie jak to jest mieć mniej zaradne dziecko. ;-P
>
> Hmmm ... Alek z głową w chmurach i kanciasty w ruchach wcale super zaradny
> nie jest ... ale nie ma innego wyjścia ;-)
No ja mojemu daję jeszcze trochę czasu na całkowite usamodzielnienie się w
kwesti ubierania. Na razie mu pomagam. :-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 16:10:40 - Iwon(K)a
news:j8u998$srt$1@news.onet.pl...
> Użytkownik MOLNARka
> news:4eb2a16a$0$2202$65785112@news.neostrada.pl...
>>
>> mimochodem 'przecież Tomek potrafi to super sam zrobić, co nie Tomek?'
>> albo 'ciekawe jak Ty na obozie będziesz się ubierał? nie wiedziałem, że
>> zabieramy też mamę?'
>
> Wiecie co... tak czytam i czytam i się zaczęłam zastanawiać... moje dzieci
> od początku podstawówki chodziły na różne zajęcia dodatkowe i ja nigdy nie
> wpadłam na to, żeby im pomagać w przebieraniu, nawet odprowadzanie szybko
> sobie odpuszczałam... ja to kurdę jestem bezuczuciowa matka, no!
> A jak sobie przypomnę, że w przedszkolu to też dzieci się same
> ubierały/rozbierały to już w ogóle... jak nic powinnam wpaść teraz w jakąś
> depresję okolicznościową.
e tam. Ja tam pamietam, ze pomagalam. Suszylam dlugasne wlosy na basenie,
itp
jakos samo przeszlo, i dziecko wyroslo na calkowicie samodzielne. Dlatego
przesciganie sie
kiedy, i jak, i ze samo, i ze skomentowac albo nie- jest takim pustym biciem
piany.
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:02:55 - Szpilka
Użytkownik Iwon(K)a
news:j8ukh6$m86$1@inews.gazeta.pl...
> Agnieszka
> news:j8u998$srt$1@news.onet.pl...
>> Użytkownik MOLNARka
>> news:4eb2a16a$0$2202$65785112@news.neostrada.pl...
>>>
>>> mimochodem 'przecież Tomek potrafi to super sam zrobić, co nie Tomek?'
>>> albo 'ciekawe jak Ty na obozie będziesz się ubierał? nie wiedziałem, że
>>> zabieramy też mamę?'
>>
>> Wiecie co... tak czytam i czytam i się zaczęłam zastanawiać... moje
>> dzieci od początku podstawówki chodziły na różne zajęcia dodatkowe i ja
>> nigdy nie wpadłam na to, żeby im pomagać w przebieraniu, nawet
>> odprowadzanie szybko sobie odpuszczałam... ja to kurdę jestem
>> bezuczuciowa matka, no!
>> A jak sobie przypomnę, że w przedszkolu to też dzieci się same
>> ubierały/rozbierały to już w ogóle... jak nic powinnam wpaść teraz w
>> jakąś depresję okolicznościową.
>
>
> e tam. Ja tam pamietam, ze pomagalam. Suszylam dlugasne wlosy na basenie,
> itp
Ja też na basenie suszyłam. I nie tylko mojemu ale i kilku dziewczynkom z
klasy.
:-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 16:58:14 - Szpilka
Użytkownik Agnieszka
news:j8u998$srt$1@news.onet.pl...
> Użytkownik MOLNARka
> news:4eb2a16a$0$2202$65785112@news.neostrada.pl...
>>
>> mimochodem 'przecież Tomek potrafi to super sam zrobić, co nie Tomek?'
>> albo 'ciekawe jak Ty na obozie będziesz się ubierał? nie wiedziałem, że
>> zabieramy też mamę?'
>
> Wiecie co... tak czytam i czytam i się zaczęłam zastanawiać... moje dzieci
> od początku podstawówki
Mój jeszcze chodzi do przedszkola ;-P
> chodziły na różne zajęcia dodatkowe i ja nigdy nie wpadłam na to, żeby im
> pomagać w przebieraniu, nawet odprowadzanie szybko sobie odpuszczałam...
> ja to kurdę jestem bezuczuciowa matka, no!
> A jak sobie przypomnę, że w przedszkolu to też dzieci się same
> ubierały/rozbierały to już w ogóle... jak nic powinnam wpaść teraz w jakąś
> depresję okolicznościową.
W przedszkolu ja tez siedzę na ławeczce i czekam aż się dziecko samo
rozbierze/ubierze. Ale w przedszkolu nie musi walczyc ze sznureczkami od
kimona ;-P
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 17:09:43 - Agnieszka
news:j8udmo$29p$1@inews.gazeta.pl...
>
> W przedszkolu ja tez siedzę na ławeczce i czekam aż się dziecko samo
> rozbierze/ubierze. Ale w przedszkolu nie musi walczyc ze sznureczkami od
> kimona ;-P
Tak, doszłam w końcu do wniosku, że jestem złą matką i mam na to koronny
dowód: moje dziecko też chodziło kiedyś na karate i ja dopiero teraz się
dowiedziałam, że kimono ma jakieś sznureczki, z którymi jest problem... No
nic, wrócę do domu, odszukam kimono, obejrzę sznureczki i odpytam dziecko
jak sobie radziło z taką wredną matką ;-)
Agnieszka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 18:05:08 - Qrczak
> Użytkownik Szpilka
> news:j8udmo$29p$1@inews.gazeta.pl...
>>
>> W przedszkolu ja tez siedzę na ławeczce i czekam aż się dziecko samo
>> rozbierze/ubierze. Ale w przedszkolu nie musi walczyc ze sznureczkami
>> od kimona ;-P
>
> Tak, doszłam w końcu do wniosku, że jestem złą matką i mam na to koronny
> dowód: moje dziecko też chodziło kiedyś na karate i ja dopiero teraz się
> dowiedziałam, że kimono ma jakieś sznureczki, z którymi jest problem...
> No nic, wrócę do domu, odszukam kimono, obejrzę sznureczki i odpytam
> dziecko jak sobie radziło z taką wredną matką ;-)
Lepiej zapytaj je o instrukcję do rzeczonych sznureczków. Szpilkowemu
się może przyda.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 18:33:41 - Agnieszka
dyskusyjnych:j8uhk1$9rc$3@inews.gazeta.pl...
> Dnia 2011-11-03 17:09, niebożę Agnieszka wylazło do ludzi i marudzi:
>> Użytkownik Szpilka
>> news:j8udmo$29p$1@inews.gazeta.pl...
>>>
>>> W przedszkolu ja tez siedzę na ławeczce i czekam aż się dziecko samo
>>> rozbierze/ubierze. Ale w przedszkolu nie musi walczyc ze sznureczkami
>>> od kimona ;-P
>>
>> Tak, doszłam w końcu do wniosku, że jestem złą matką i mam na to koronny
>> dowód: moje dziecko też chodziło kiedyś na karate i ja dopiero teraz się
>> dowiedziałam, że kimono ma jakieś sznureczki, z którymi jest problem...
>> No nic, wrócę do domu, odszukam kimono, obejrzę sznureczki i odpytam
>> dziecko jak sobie radziło z taką wredną matką ;-)
>
> Lepiej zapytaj je o instrukcję do rzeczonych sznureczków. Szpilkowemu się
> może przyda.
Sprawdziłam. Faktycznie są 4 (słownie: cztery) sznureczki, dwa przyszyte po
bokach, dwa na końcach, dwa z nich się wiąże na lewym boku, dwa na prawym,
pomylić nie sposób (chyba). Na wszelki wypadek jednak zapytałam dziecko, czy
miało jakiś problem ze sznureczkami. Dziecko popatrzyło na mnie z troską i
wróciło do swoich zajęć. Bardziej pomóc nie mogę. Wersja o wredności sie
obroniła (chyba?) ;-)
Agnieszka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 18:39:42 - Qrczak
> Użytkownik Qrczak
> dyskusyjnych:j8uhk1$9rc$3@inews.gazeta.pl...
>> Dnia 2011-11-03 17:09, niebożę Agnieszka wylazło do ludzi i marudzi:
>>> Użytkownik Szpilka
>>> news:j8udmo$29p$1@inews.gazeta.pl...
>>>>
>>>> W przedszkolu ja tez siedzę na ławeczce i czekam aż się dziecko samo
>>>> rozbierze/ubierze. Ale w przedszkolu nie musi walczyc ze sznureczkami
>>>> od kimona ;-P
>>>
>>> Tak, doszłam w końcu do wniosku, że jestem złą matką i mam na to koronny
>>> dowód: moje dziecko też chodziło kiedyś na karate i ja dopiero teraz się
>>> dowiedziałam, że kimono ma jakieś sznureczki, z którymi jest problem...
>>> No nic, wrócę do domu, odszukam kimono, obejrzę sznureczki i odpytam
>>> dziecko jak sobie radziło z taką wredną matką ;-)
>>
>> Lepiej zapytaj je o instrukcję do rzeczonych sznureczków. Szpilkowemu
>> się może przyda.
>
> Sprawdziłam. Faktycznie są 4 (słownie: cztery) sznureczki, dwa przyszyte
> po bokach, dwa na końcach, dwa z nich się wiąże na lewym boku, dwa na
> prawym, pomylić nie sposób (chyba). Na wszelki wypadek jednak zapytałam
> dziecko, czy miało jakiś problem ze sznureczkami. Dziecko popatrzyło na
> mnie z troską i wróciło do swoich zajęć. Bardziej pomóc nie mogę. Wersja
> o wredności sie obroniła (chyba?) ;-)
Gorzej. Okazuje się, że wredność jest dziedziczna.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 19:11:28 - Agnieszka
dyskusyjnych:j8ujks$j6q$1@inews.gazeta.pl...
>
> Gorzej. Okazuje się, że wredność jest dziedziczna.
Eee, to wiadomo od dawna. Z mlekiem matki i te sprawy...
Agnieszka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 19:31:55 - Nixe
Użytkownik Agnieszka napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:j8uj9m$va9$1@news.onet.pl...
> Sprawdziłam. Faktycznie są 4 (słownie: cztery) sznureczki, dwa przyszyte
> po bokach, dwa na końcach, dwa z nich się wiąże na lewym boku, dwa na
> prawym,
Od samego czytania się pogubiłam.
N.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 19:37:21 - Szpilka
Użytkownik Nixe
news:j8ummo$aot$1@news.onet.pl...
>
>
> Użytkownik Agnieszka napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:j8uj9m$va9$1@news.onet.pl...
>
>> Sprawdziłam. Faktycznie są 4 (słownie: cztery) sznureczki, dwa przyszyte
>> po bokach, dwa na końcach, dwa z nich się wiąże na lewym boku, dwa na
>> prawym,
>
> Od samego czytania się pogubiłam.
No a co ma powiedzieć taki 6 latek, co to ma 5 minut na przebranie się ;-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 19:53:48 - Qrczak
>
> Użytkownik Nixe
> news:j8ummo$aot$1@news.onet.pl...
>> Użytkownik Agnieszka napisał w wiadomości grup
>> dyskusyjnych:j8uj9m$va9$1@news.onet.pl...
>>
>>> Sprawdziłam. Faktycznie są 4 (słownie: cztery) sznureczki, dwa
>>> przyszyte po bokach, dwa na końcach, dwa z nich się wiąże na lewym
>>> boku, dwa na prawym,
>>
>> Od samego czytania się pogubiłam.
>
> No a co ma powiedzieć taki 6 latek, co to ma 5 minut na przebranie się ;-)
A trenejro wygania z sali za rozwiązany kaftan?
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:09:53 - Szpilka
Użytkownik Qrczak
news:j8unvp$378$2@inews.gazeta.pl...
> Dnia 2011-11-03 19:37, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
>>
>> Użytkownik Nixe
>> news:j8ummo$aot$1@news.onet.pl...
>>> Użytkownik Agnieszka napisał w wiadomości grup
>>> dyskusyjnych:j8uj9m$va9$1@news.onet.pl...
>>>
>>>> Sprawdziłam. Faktycznie są 4 (słownie: cztery) sznureczki, dwa
>>>> przyszyte po bokach, dwa na końcach, dwa z nich się wiąże na lewym
>>>> boku, dwa na prawym,
>>>
>>> Od samego czytania się pogubiłam.
>>
>> No a co ma powiedzieć taki 6 latek, co to ma 5 minut na przebranie się
>> ;-)
>
> A trenejro wygania z sali za rozwiązany kaftan?
Nie wiem, bo mój w zawiązanym biega ;-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 19:57:18 - Agnieszka
dyskusyjnych:j8ummo$aot$1@news.onet.pl...
>
>
> Użytkownik Agnieszka napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:j8uj9m$va9$1@news.onet.pl...
>
>> Sprawdziłam. Faktycznie są 4 (słownie: cztery) sznureczki, dwa przyszyte
>> po bokach, dwa na końcach, dwa z nich się wiąże na lewym boku, dwa na
>> prawym,
A co, wyszło z czytania, że sznureczków jest 12? ;-)
Jak się sznureczków nie czyta, tylko wiąże, to jest łatwiej. I ilość
redukuje sie do takiej, którą idzie ogarnąć ;-)
Agnieszka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:06:39 - Nixe
Użytkownik Agnieszka napisał
> A co, wyszło z czytania, że sznureczków jest 12? ;-)
Żeby tylko ;-)
N.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:07:48 - Szpilka
Użytkownik Agnieszka
news:j8uj9m$va9$1@news.onet.pl...
> Użytkownik Qrczak
> dyskusyjnych:j8uhk1$9rc$3@inews.gazeta.pl...
>> Dnia 2011-11-03 17:09, niebożę Agnieszka wylazło do ludzi i marudzi:
>>> Użytkownik Szpilka
>>> news:j8udmo$29p$1@inews.gazeta.pl...
>>>>
>>>> W przedszkolu ja tez siedzę na ławeczce i czekam aż się dziecko samo
>>>> rozbierze/ubierze. Ale w przedszkolu nie musi walczyc ze sznureczkami
>>>> od kimona ;-P
>>>
>>> Tak, doszłam w końcu do wniosku, że jestem złą matką i mam na to koronny
>>> dowód: moje dziecko też chodziło kiedyś na karate i ja dopiero teraz się
>>> dowiedziałam, że kimono ma jakieś sznureczki, z którymi jest problem...
>>> No nic, wrócę do domu, odszukam kimono, obejrzę sznureczki i odpytam
>>> dziecko jak sobie radziło z taką wredną matką ;-)
>>
>> Lepiej zapytaj je o instrukcję do rzeczonych sznureczków. Szpilkowemu się
>> może przyda.
>
> Sprawdziłam. Faktycznie są 4 (słownie: cztery) sznureczki,
A jednak... ;-)
dwa przyszyte po
> bokach, dwa na końcach, dwa z nich się wiąże na lewym boku, dwa na prawym,
> pomylić nie sposób (chyba). Na wszelki wypadek jednak zapytałam dziecko,
> czy miało jakiś problem ze sznureczkami.
Może miał więcej lat jak je wiązał? ;-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:04:53 - Szpilka
Użytkownik Qrczak
news:j8uhk1$9rc$3@inews.gazeta.pl...
> Dnia 2011-11-03 17:09, niebożę Agnieszka wylazło do ludzi i marudzi:
>> Użytkownik Szpilka
>> news:j8udmo$29p$1@inews.gazeta.pl...
>>>
>>> W przedszkolu ja tez siedzę na ławeczce i czekam aż się dziecko samo
>>> rozbierze/ubierze. Ale w przedszkolu nie musi walczyc ze sznureczkami
>>> od kimona ;-P
>>
>> Tak, doszłam w końcu do wniosku, że jestem złą matką i mam na to koronny
>> dowód: moje dziecko też chodziło kiedyś na karate i ja dopiero teraz się
>> dowiedziałam, że kimono ma jakieś sznureczki, z którymi jest problem...
>> No nic, wrócę do domu, odszukam kimono, obejrzę sznureczki i odpytam
>> dziecko jak sobie radziło z taką wredną matką ;-)
>
> Lepiej zapytaj je o instrukcję do rzeczonych sznureczków. Szpilkowemu się
> może przyda.
Instrukcja prosta jest. Dla mnie ;-P
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:04:13 - Szpilka
Użytkownik Agnieszka
news:j8uec7$ffb$1@news.onet.pl...
> Użytkownik Szpilka
> news:j8udmo$29p$1@inews.gazeta.pl...
>>
>> W przedszkolu ja tez siedzę na ławeczce i czekam aż się dziecko samo
>> rozbierze/ubierze. Ale w przedszkolu nie musi walczyc ze sznureczkami od
>> kimona ;-P
>
> Tak, doszłam w końcu do wniosku, że jestem złą matką i mam na to koronny
> dowód: moje dziecko też chodziło kiedyś na karate i ja dopiero teraz się
> dowiedziałam, że kimono ma jakieś sznureczki, z którymi jest problem... No
> nic, wrócę do domu, odszukam kimono, obejrzę sznureczki i odpytam dziecko
> jak sobie radziło z taką wredną matką ;-)
Może kiedyś były kimona bez sznureczków.
Ja sama kiedyś chodziłam na judo i miałam kimono bezsznureczkowe ;-)
Ale moze te kimona judowe i karatekowe są inne?
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 21:07:48 - Qrczak
>
> Użytkownik Agnieszka
> news:j8uec7$ffb$1@news.onet.pl...
>> Użytkownik Szpilka
>> news:j8udmo$29p$1@inews.gazeta.pl...
>>>
>>> W przedszkolu ja tez siedzę na ławeczce i czekam aż się dziecko samo
>>> rozbierze/ubierze. Ale w przedszkolu nie musi walczyc ze sznureczkami
>>> od kimona ;-P
>>
>> Tak, doszłam w końcu do wniosku, że jestem złą matką i mam na to
>> koronny dowód: moje dziecko też chodziło kiedyś na karate i ja dopiero
>> teraz się dowiedziałam, że kimono ma jakieś sznureczki, z którymi jest
>> problem... No nic, wrócę do domu, odszukam kimono, obejrzę sznureczki
>> i odpytam dziecko jak sobie radziło z taką wredną matką ;-)
>
> Może kiedyś były kimona bez sznureczków.
> Ja sama kiedyś chodziłam na judo i miałam kimono bezsznureczkowe ;-)
> Ale moze te kimona judowe i karatekowe są inne?
Ponoć tak. Acz dla mnie to się głównie różnią nazwą.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 14:58:56 - Szpilka
Użytkownik Qrczak
news:j8usai$idu$1@inews.gazeta.pl...
> Dnia 2011-11-03 20:04, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
>>
>> Użytkownik Agnieszka
>> news:j8uec7$ffb$1@news.onet.pl...
>>> Użytkownik Szpilka
>>> news:j8udmo$29p$1@inews.gazeta.pl...
>>>>
>>>> W przedszkolu ja tez siedzę na ławeczce i czekam aż się dziecko samo
>>>> rozbierze/ubierze. Ale w przedszkolu nie musi walczyc ze sznureczkami
>>>> od kimona ;-P
>>>
>>> Tak, doszłam w końcu do wniosku, że jestem złą matką i mam na to
>>> koronny dowód: moje dziecko też chodziło kiedyś na karate i ja dopiero
>>> teraz się dowiedziałam, że kimono ma jakieś sznureczki, z którymi jest
>>> problem... No nic, wrócę do domu, odszukam kimono, obejrzę sznureczki
>>> i odpytam dziecko jak sobie radziło z taką wredną matką ;-)
>>
>> Może kiedyś były kimona bez sznureczków.
>> Ja sama kiedyś chodziłam na judo i miałam kimono bezsznureczkowe ;-)
>> Ale moze te kimona judowe i karatekowe są inne?
>
> Ponoć tak. Acz dla mnie to się głównie różnią nazwą.
W sklepie na półce leżały osobno do karate i do judo.
Do tych judokowych nie zaglądałam czy są sznureczki.
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 15:55:27 - Nixe
Użytkownik MOLNARka
news:4eb2a16a$0$2202
> Naprawdę wystarczy jak sensej, który jest dla tych dzieciaków prawie
> Bogiem przechodząc obok takiej latającej matki i pajaca-dziecka stwierdzi
> mimochodem 'przecież Tomek potrafi to super sam zrobić, co nie Tomek?'
> albo 'ciekawe jak Ty na obozie będziesz się ubierał? nie wiedziałem, że
> zabieramy też mamę?'
> Działa ;-)
Łe, toż to żadne zawstydzanie.
Ja już myślałam, że trener wyskakuje z tekstami typu Hej, dzieciaki,
chodźcie no zobaczyć jaką mamy dupę wołową w naszym zespole ;-)
N.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 15:55:32 - MOLNARka
> Łe, toż to żadne zawstydzanie.
No ja bym się chyba ze wstydu spaliła jakby to do mnie było.
> Ja już myślałam, że trener wyskakuje z tekstami typu Hej, dzieciaki,
> chodźcie no zobaczyć jaką mamy dupę wołową w naszym zespole ;-)
Nie nie nie ... i w ogóle to jest bardzo przeczulony na jakiekolwiek
przejawy dominacji czy zastraszania w grupie.
Ale wymaga samodzielności i posłuszeństwa - kocham go miłością wielką ;-)
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 18:07:54 - Qrczak
>
> Użytkownik MOLNARka
> news:4eb2a16a$0$2202
>
>> Naprawdę wystarczy jak sensej, który jest dla tych dzieciaków prawie
>> Bogiem przechodząc obok takiej latającej matki i pajaca-dziecka
>> stwierdzi mimochodem 'przecież Tomek potrafi to super sam zrobić, co
>> nie Tomek?' albo 'ciekawe jak Ty na obozie będziesz się ubierał? nie
>> wiedziałem, że zabieramy też mamę?'
>> Działa ;-)
>
> Łe, toż to żadne zawstydzanie.
> Ja już myślałam, że trener wyskakuje z tekstami typu Hej, dzieciaki,
> chodźcie no zobaczyć jaką mamy dupę wołową w naszym zespole ;-)
Przeoczywszy w czytaniu wołową od razu sobie wyobraziłam, że chodzi o
MOLNARkę. Taki sensei mógłby stać się masterem sensejów całego worlda.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 11:55:05 - MOLNARka
> Przeoczywszy w czytaniu wołową od razu sobie wyobraziłam, że chodzi o
> MOLNARkę. Taki sensei mógłby stać się masterem sensejów całego worlda.
Wspominałam, że Cię kocham ? :-)
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 12:54:40 - Qrczak
>
> Użytkownik Qrczak
>
>> Przeoczywszy w czytaniu wołową od razu sobie wyobraziłam, że chodzi o
>> MOLNARkę. Taki sensei mógłby stać się masterem sensejów całego worlda.
>
> Wspominałam, że Cię kocham ? :-)
Dziś jeszcze nie.
Qra
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 19:12:28 - Dźwiedź
>
> Napisałam zawstydzić ... nie chodziło o wyśmiewanie czy przyklejanie
> łatek.
> Naprawdę wystarczy jak sensej, który jest dla tych dzieciaków prawie Bogiem
> przechodząc obok takiej latającej matki i pajaca-dziecka stwierdzi
> mimochodem 'przecież Tomek potrafi to super sam zrobić, co nie Tomek?' albo
> 'ciekawe jak Ty na obozie będziesz się ubierał? nie wiedziałem, że zabieramy
> też mamę?'
> Działa ;-)
>
>
> Pozdrawiam
> MOLNARka
>
Witam.
Zawstydzić ... a zawstydzić to kolosalna różnica.Jeśli rzeczywiście jest to w
takiej formie to jest do przyjęcia , przeze mnie .
A dalsza dyskusja potoczyła się starym torem czyli : kto komu ; kto da
celniejszą uwagę , aluzję , ..... to niby OK tylko jak dla mnie ździebko za
mało sympatii do drugiej osoby ; w podtekście co to za szurnięta matka ; zbyt
częste udawanie , że się nie rozumie czyjejś intencji (to jak dla mnie
szczególnie irytujące , kiedyś Pan Korwin w Sejmie nazwał to dosadniej ) iii
okazja aby przywalić.Widzę , że wielu to bardzo kręci .
Pozdrawiam .
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 19:22:09 - Agnieszka
grup dyskusyjnych:j8ulic$pgb$1@inews.gazeta.pl...
>
> mało sympatii do drugiej osoby ; w podtekście co to za szurnięta matka ;
Za krótko tu jesteś albo zbyt nieuważnie czytasz albo nie łapiesz klimatu.
Tu jak się kogoś nie lubi i chce mu dowalić, to nie leci się podtekstami.
Podteksty są dla sympatycznego podszczypywania. Wredne rozgrywki lecą
otwartym tekstem.
Agnieszka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 19:27:59 - Qrczak
> Użytkownik Dźwiedź
> wiadomości grup dyskusyjnych:j8ulic$pgb$1@inews.gazeta.pl...
>>
>> mało sympatii do drugiej osoby ; w podtekście co to za szurnięta matka ;
>
> Za krótko tu jesteś albo zbyt nieuważnie czytasz albo nie łapiesz
> klimatu. Tu jak się kogoś nie lubi i chce mu dowalić, to nie leci się
> podtekstami. Podteksty są dla sympatycznego podszczypywania. Wredne
> rozgrywki lecą otwartym tekstem.
Myślę, że Dźwiedź jest mężczyzną.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:23:49 - Szpilka
Użytkownik Dźwiedź
news:j8ulic$pgb$1@inews.gazeta.pl...
> MOLNARka
>
>
>>
>> Napisałam zawstydzić ... nie chodziło o wyśmiewanie czy przyklejanie
>> łatek.
>> Naprawdę wystarczy jak sensej, który jest dla tych dzieciaków prawie
>> Bogiem
>> przechodząc obok takiej latającej matki i pajaca-dziecka stwierdzi
>> mimochodem 'przecież Tomek potrafi to super sam zrobić, co nie Tomek?'
>> albo
>> 'ciekawe jak Ty na obozie będziesz się ubierał? nie wiedziałem, że
>> zabieramy
>> też mamę?'
>> Działa ;-)
>>
>
>>
>> Pozdrawiam
>> MOLNARka
>>
> Witam.
>
> Zawstydzić ... a zawstydzić to kolosalna różnica.Jeśli rzeczywiście jest
> to w
> takiej formie to jest do przyjęcia , przeze mnie .
>
> A dalsza dyskusja potoczyła się starym torem czyli : kto komu ; kto da
> celniejszą uwagę , aluzję , ..... to niby OK tylko jak dla mnie ździebko
> za
> mało sympatii do drugiej osoby ; w podtekście co to za szurnięta matka ;
> zbyt
> częste udawanie , że się nie rozumie czyjejś intencji (to jak dla mnie
> szczególnie irytujące , kiedyś Pan Korwin w Sejmie nazwał to dosadniej )
> iii
> okazja aby przywalić.Widzę , że wielu to bardzo kręci .
E spokojnie, ja się urażona nie czuję. :-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 11:56:38 - MOLNARka
> Widzę , że wielu to bardzo kręci .
A Ty w ogóle nie łapiesz ...
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 16:49:57 - Szpilka
Użytkownik MOLNARka
news:4eb297fd$0$5798$65785112@news.neostrada.pl...
> Użytkownik Dźwiedź
>
>> Kategoryczne stwierdzenie.
>
> Znam się ze Szpilka już tyle czasu, ze ona przyzwyczajona do tych moich
> kategorycznych ;-)
Nie taki diabeł starszny ;-p
>> A może by tak szerzej spojrzeć na świat...każde
>> dziecko jest inne każdy rodzic jest inny .Są różne wrażliwości różne
>> metody
>> wychowawcze ; długo by...
>
> Jasne jasne ... więc ja o swojej metodzie i wychodzi mi to, co napisałam.
>
>
>> Zatem piszący te słowa to głupi ojciec ,który kilka razy pomagał synowi
>> wiązać
>> pas....wrrr strrraszne.
>
> Ale masz Ty trochę w głowie i rozróżniasz 'kilka razy' od ciągłego
> całkowitego ubierania?
>
> Nie wiem co konkretnie robi Szpilka -
Pomagam zawiązywać sznureczki :-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 18:11:32 - Qrczak
>
> Masz ostry ogląd świata, gdyby ! przyjąć Twoją miarę można by napisać : ~~
> .. co za bezuczuciowa matka , stosuje zimny wychów...
>
> Każda skrajność może być dla dziecka szkodliwa i nadopiekuńczość i zimny
> wychów .
Atam. Nieznasz sie.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 16:55:25 - Szpilka
Użytkownik MOLNARka
news:4eb24713$0$2197$65785112@news.neostrada.pl...
> Użytkownik Szpilka
>
>
>> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze 6cio
>> latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew w pięć?
>> Bo nie wiem czy mam się zamknąć przed tą szatnią czy za każdym razem się
>> kłócić z panem szatniarzem służbistą?
>
> Imo przesadzasz (w sensie pomocy dziciakowi w ubieraniu).
> My chodzimy na karate (jak zaczęłam czytać to myślałam że o nas piszesz
> ;-) od zeszłego roku.
Ile lat miały Twoje jak zaczęły?
> Ja im nigdy w niczym nie pomagam (w sensie ubierania) siedze na ławce i
> czekam. No czasem trochę dłużej niż inni rodzice ale (sorry) za totalną
> głupotę uważam matkę w szatni zawiązującą pas do karategi syna. I
> trzymającą kurteczkę ;-/ Nosz wrrr normalnie.
Ale to chyba zależy ile lat mają te dzieci. Zresztą jeden 5cio latek jest
super zręczny i sam przy sobie dużo zrobi, a inny 7mio latek może mieć
kłopoty i potrzeba mu pomóc. Mój na ten przykład 11to latek ma zaburzenia
motoryki małej i za nic sobie sznurowadeł nie zawiąże. Nie potrafi i już.
Ćwiczymy, ćwiczymy, ćwiczymy i nie idzie.
Więc nie każdego mierz jedną miarą.
> A jak patrzę na dzieci co to wychodzą z treningu i stają w pozycji pajaca
> a matka skacze i wszystko ściąga i naciąga ... to już śmiech normalnie.
Nie robię wszystkiego za nich. Chcę tylko młodszemu pomóc pozawiązywać te
wszystkie sznurki. I po to chcę przejść przez tą zaczarowaną bramkę ;-)
--
Sylwia
Piotrek (3-01-2001)
Maciek (30-11-2005)
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 17:10:19 - MOLNARka
> Ile lat miały Twoje jak zaczęły?
6 lat. W przedszkolnej zerówce były.
Wcześniej 2 lata chodziły na tańce i też ich nie przebierałam.
> Ale to chyba zależy ile lat mają te dzieci.
Raczej ... jakich mają rodziców - Ja od początku robiłam jak najmniej ;-)
Moje 3 latki w przedszkolu spokojnie radziły sobie z ubieraniam - czy to
rajstop czy kurtek.
Ja siedziałam spokojnie na ławeczce i czekałam. Fakt - miałam czas.
> Nie robię wszystkiego za nich.
Napisałam to bardziej o tych mamach, które widzę u siebie. One wszystko
robią.
> Chcę tylko młodszemu pomóc pozawiązywać te wszystkie sznurki.
Jakie sznurki? U nas są spodnie, jest karatega, którą sie wiąże w pasie
pasem. Żadnych sznurków tam nie ma ....
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 17:13:11 - Agnieszka
news:4eb2bcdb$0$5820$65785112@news.neostrada.pl...
>
> Jakie sznurki? U nas są spodnie, jest karatega, którą sie wiąże w pasie
> pasem. Żadnych sznurków tam nie ma ....
Ejno! A ja już popadłam w samozachwyt, że przez tyle lat nie zauważyłam
sznureczków. No nic, w domu obejrzę, może faktycznie nie zauważyłam.
Agnieszka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 18:09:23 - Qrczak
> Użytkownik MOLNARka
> news:4eb2bcdb$0$5820$65785112@news.neostrada.pl...
>>
>> Jakie sznurki? U nas są spodnie, jest karatega, którą sie wiąże w
>> pasie pasem. Żadnych sznurków tam nie ma ....
>
> Ejno! A ja już popadłam w samozachwyt, że przez tyle lat nie zauważyłam
> sznureczków. No nic, w domu obejrzę, może faktycznie nie zauważyłam.
Jak nic wychodzi, że matki od zimnego wychowu wycinają te sznurki
zapobiegawczo.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:20:53 - Szpilka
Użytkownik MOLNARka
news:4eb2bcdb$0$5820$65785112@news.neostrada.pl...
> Użytkownik Szpilka
>
>> Ile lat miały Twoje jak zaczęły?
>
> 6 lat. W przedszkolnej zerówce były.
> Wcześniej 2 lata chodziły na tańce i też ich nie przebierałam.
>
>
>> Ale to chyba zależy ile lat mają te dzieci.
>
> Raczej ... jakich mają rodziców -
Też. Ale też od możliwości dziecka.
Nie każdy rodzic co sobie postanowi jak nawcześniej usamodzielnić dziecko,
trafi na egzemplarz gotowy do takiej samodzielności. Z różnych przyczyn.
> Ja od początku robiłam jak najmniej ;-)
> Moje 3 latki w przedszkolu spokojnie radziły sobie z ubieraniam - czy to
> rajstop czy kurtek.
> Ja siedziałam spokojnie na ławeczce i czekałam. Fakt - miałam czas.
Jak już pisałam. O 19.00 ja tego czasu mam mało.
>> Chcę tylko młodszemu pomóc pozawiązywać te wszystkie sznurki.
>
> Jakie sznurki? U nas są spodnie, jest karatega, którą sie wiąże w pasie
> pasem. Żadnych sznurków tam nie ma ....
U nas są.
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 12:00:17 - MOLNARka
> Też. Ale też od możliwości dziecka.
> Nie każdy rodzic co sobie postanowi jak nawcześniej usamodzielnić dziecko,
> trafi na egzemplarz gotowy do takiej samodzielności. Z różnych przyczyn.
Przecież nie będziemy sie kopać z koniem i sobie udowadniac ... ja wiem
swoje (wypraktykowane) Ty swoje ... zapytałaś - odpowiedziałam. Kropka.
> Jak już pisałam. O 19.00 ja tego czasu mam mało.
A czemu masz mało wtedy? Gdzie lecisz jeszcze, ze się spieszysz tak ardzo?
> U nas są.
To może odetnij i niech się wiąże tylko pasem głównym?
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 16:59:38 - Szpilka
Użytkownik MOLNARka
news:4eb3c5b1$0$2195$65785112@news.neostrada.pl...
> Użytkownik Szpilka
>> Jak już pisałam. O 19.00 ja tego czasu mam mało.
>
> A czemu masz mało wtedy? Gdzie lecisz jeszcze, ze się spieszysz tak ardzo?
Do domu. Dokończyć lekcje (a z tym mamy masakrę), zapodać kolację,
przygotować towarzystwo do spania.
I chciałabym się z tym wyrobić tak góra do 21.00
--
Sylwia
Piotrek (3-01-2001)
Maciek (30-11-2005)
Re: Rodzice w szatni
2011-11-05 16:36:30 - w_e
> To może odetnij i niech się wiąże tylko pasem głównym?
O tym samym pomyślałam, że można by te sznurki olać i wiązać samym pasem.
Swoją drogą, to mój miał na początku właśnie największy problem z pasem
judo, który po owinięciu wokół siebie trzeba było mocno zaciągnąć i
zawiązać supeł. Z supłem nie było problemu, ale to mocne zaciągnięcie pasa
sprawiało problemy.
--
w_e
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:29:14 - Dźwiedź
>
> 6 lat. W przedszkolnej zerówce były.
> Wcześniej 2 lata chodziły na tańce i też ich nie przebierałam.
Biedny chłopak od 4 lat ciągany na zajęcia dodatkowe i do tego tańce... super.
> > Ale to chyba zależy ile lat mają te dzieci.
>
> Raczej ... jakich mają rodziców
Szczera prawda , dziecko jednej z rodzin już w wieku 2,5 roku przychodziło do
sklepiku po fajki dla rodziców.Ten to ma szczęście, tak wcześnie mógł się
usamodzielnić a jacy postępowi rodzice.
Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
Jest cool , jazzy czy jakoś tak ?
Hejka , spadam.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:32:09 - Nixe
Użytkownik Dźwiedź napisał
> Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
Kurczę, nabierasz wprawy ;-)
N.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:51:05 - Iwon(K)a
news:j8uq2a$b67$1@inews.gazeta.pl...
>> Raczej ... jakich mają rodziców
>
> Szczera prawda , dziecko jednej z rodzin już w wieku 2,5 roku
> przychodziło do
> sklepiku po fajki dla rodziców.Ten to ma szczęście, tak wcześnie mógł się
> usamodzielnić a jacy postępowi rodzice.
>
>
>
> Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
> Jest cool , jazzy czy jakoś tak ?
predzej by pasowalo, ze dzieciak do tego sklepiku mial dwa duze skrzyzowania
do
przejscia, kilka przystankow autobusem, z przesiadka na tramwaj, i musial
jeszcze
sam wyplacic forse z bankomatu. No i oczywiscie sam sie musial ubrac.
Wiek wciaz moze byc 2.5 lat.
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 21:03:16 - Aicha
>>> Raczej ... jakich mają rodziców
>>
>> Szczera prawda , dziecko jednej z rodzin już w wieku 2,5 roku
>> przychodziło do
>> sklepiku po fajki dla rodziców.Ten to ma szczęście, tak wcześnie mógł się
>> usamodzielnić a jacy postępowi rodzice.
>>
>> Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
>> Jest cool , jazzy czy jakoś tak ?
>
> predzej by pasowalo, ze dzieciak do tego sklepiku mial dwa duze
> skrzyzowania do
> przejscia, kilka przystankow autobusem, z przesiadka na tramwaj, i
> musial jeszcze
> sam wyplacic forse z bankomatu. No i oczywiscie sam sie musial ubrac.
> Wiek wciaz moze byc 2.5 lat.
A ci to jakieś mało samodzielne wychowali. I sąd im je zabrał za to.
bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,85994,7097205,Nikola_z_rodzenstwem_wrocila_do_domu_dziecka.html
--
Pozdrawiam - Aicha
wroclawdailyphoto.blogspot.com/
Jak nie pisać po angielsku
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 21:18:46 - Iwon(K)a
news:j8us26$tfb$1@news.onet.pl...
> W dniu 2011-11-03 20:51, Iwon(K)a pisze:
>
>>>> Raczej ... jakich mają rodziców
>>>
>>> Szczera prawda , dziecko jednej z rodzin już w wieku 2,5 roku
>>> przychodziło do
>>> sklepiku po fajki dla rodziców.Ten to ma szczęście, tak wcześnie mógł
>>> się
>>> usamodzielnić a jacy postępowi rodzice.
>>>
>>> Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
>>> Jest cool , jazzy czy jakoś tak ?
>>
>> predzej by pasowalo, ze dzieciak do tego sklepiku mial dwa duze
>> skrzyzowania do
>> przejscia, kilka przystankow autobusem, z przesiadka na tramwaj, i
>> musial jeszcze
>> sam wyplacic forse z bankomatu. No i oczywiscie sam sie musial ubrac.
>> Wiek wciaz moze byc 2.5 lat.
>
> A ci to jakieś mało samodzielne wychowali. I sąd im je zabrał za to.
> bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,85994,7097205,Nikola_z_rodzenstwem_wrocila_do_domu_dziecka.html
to ta sama Nikola, o ktora taki spor byl nie tak dawno??
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 22:32:20 - Aicha
>>> predzej by pasowalo, ze dzieciak do tego sklepiku mial dwa duze
>>> skrzyzowania do
>>> przejscia, kilka przystankow autobusem, z przesiadka na tramwaj, i
>>> musial jeszcze
>>> sam wyplacic forse z bankomatu. No i oczywiscie sam sie musial ubrac.
>>> Wiek wciaz moze byc 2.5 lat.
>>
>> A ci to jakieś mało samodzielne wychowali. I sąd im je zabrał za to.
>> bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,85994,7097205,Nikola_z_rodzenstwem_wrocila_do_domu_dziecka.html
>
> to ta sama Nikola, o ktora taki spor byl nie tak dawno??
Nie, Nikol (Nikoli?) ci u nas dostatek. Jeszcze jakaś 12-letnia
zaginiona była.
--
Pozdrawiam - Aicha
wroclawdailyphoto.blogspot.com/
Jak nie pisać po angielsku
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 21:13:05 - Qrczak
> MOLNARka
>
>> 6 lat. W przedszkolnej zerówce były.
>> Wcześniej 2 lata chodziły na tańce i też ich nie przebierałam.
>
> Biedny chłopak od 4 lat ciągany na zajęcia dodatkowe i do tego tańce... super.
Nie przejmuj się tak. Odpłaci z nawiązką na starość.
>>> Ale to chyba zależy ile lat mają te dzieci.
>>
>> Raczej ... jakich mają rodziców
>
> Szczera prawda , dziecko jednej z rodzin już w wieku 2,5 roku przychodziło do
> sklepiku po fajki dla rodziców.Ten to ma szczęście, tak wcześnie mógł się
> usamodzielnić a jacy postępowi rodzice.
Mnie to jeszcze brakuje informacji, czy po drodze do domu nie wyjarało z
pół paczki.
> Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
> Jest cool , jazzy czy jakoś tak ?
Radziłabym jeszcze popracować nad stroną edytorską tych wynurzeń.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 00:47:47 - Agnieszka
grup dyskusyjnych:j8uq2a$b67$1@inews.gazeta.pl...
>
> Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
> Jest cool , jazzy czy jakoś tak ?
Może być, aczkolwiek sugestie strasznie toporne, za grosz w tym finezji.
Trochę rozczarowujące w wykonaniu człowieka, którego zniesmaczają nasze
utarczki.
Agnieszka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 15:32:34 - Dźwiedź
> Użytkownik Dźwiedź
> grup dyskusyjnych:j8uq2a$b67$1@inews.gazeta.pl...
> >
> > Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
> > Jest cool , jazzy czy jakoś tak ?
>
> Może być, aczkolwiek sugestie strasznie toporne, za grosz w tym finezji.
> Trochę rozczarowujące w wykonaniu człowieka, którego zniesmaczają nasze
> utarczki.
>
> Agnieszka
>
Fakt , do finezyjnego wyzywania się od idiotek to mi rzeczywiście daleko.
Krzyś.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 16:13:36 - Agnieszka
news:j90t21$fnr$1@inews.gazeta.pl...
> Agnieszka
>
>> Użytkownik Dźwiedź
>> grup dyskusyjnych:j8uq2a$b67$1@inews.gazeta.pl...
>> >
>> > Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
>> > Jest cool , jazzy czy jakoś tak ?
>>
>> Może być, aczkolwiek sugestie strasznie toporne, za grosz w tym finezji.
>> Trochę rozczarowujące w wykonaniu człowieka, którego zniesmaczają nasze
>> utarczki.
>>
>> Agnieszka
>>
>
> Fakt , do finezyjnego wyzywania się od idiotek to mi rzeczywiście daleko.
Popracuj nad tym.
Agnieszka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 17:52:25 - Qrczak
> Agnieszka
>> Użytkownik Dźwiedź
>> grup dyskusyjnych:j8uq2a$b67$1@inews.gazeta.pl...
>>>
>>> Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
>>> Jest cool , jazzy czy jakoś tak ?
>>
>> Może być, aczkolwiek sugestie strasznie toporne, za grosz w tym finezji.
>> Trochę rozczarowujące w wykonaniu człowieka, którego zniesmaczają nasze
>> utarczki.
>>
>> Agnieszka
>
> Fakt , do finezyjnego wyzywania się od idiotek to mi rzeczywiście daleko.
>
> Krzyś.
No bo nie jesteś kobietą, idiotko!
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 20:05:43 - Krzysztof Ciołkowski
> >
> > Fakt , do finezyjnego wyzywania się od idiotek to mi rzeczywiście daleko.
> >
> > Krzyś.
>
> No bo nie jesteś kobietą, idiotko!
>
> Qra
Czyli to jednak prawda.
A kobiety , które znam w realu , zawsze wydawały mi się być kobietami ... hmmm
, to one to też faceci.... się porobiło.
Krzyś.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 12:02:16 - MOLNARka
> Biedny chłopak od 4 lat ciągany na zajęcia dodatkowe i do tego tańce...
> super.
Nooooo biedny :-(
Jeszcze plastyka i kółko teatralne - koszmar mówię Ci.
> Czy trafiłem w Wasze gusta co do sposobu prowadzenia rozmowy ?
> Jest cool , jazzy czy jakoś tak ?
I teraz niby mamy Cię pochwalić?
Staraj się chłopaku .... tak na zachęte szepnę.
> Hejka , spadam.
Ano właśnie ...
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 15:30:39 - Dźwiedź
> Nooooo biedny :-(
> Jeszcze plastyka i kółko teatralne - koszmar mówię
Widzę ,że pani z tych rodziców co to swymi niespełnionymi marzeniami dzieci
obarczają.
Tak , najlepiej jak mały nie ma żadnego wolnego wieczoru bo mu do głowy głupie
myśli nie przyjdą.Na jakie chcesz koła zainteresowań chodzić? chcesz na
plastyczne prawda!?....no chcę ; chcesz na teatralne , prawda !?... no chcę ;
jeszcze tylko basen , konie , rytmika .... może joga ; no oczywiście o
językach wszelakich nie wspomnę.Aha i od trzech lat pełna samodzielność....
A kiedy dziecko może być dzieckiem ? ... no bez przesady do trzeciego roku
życia , aż nadto tej wolności.
A potem na szefa Korporacji... pełna recepta na szczęśliwe życie.
Pozdrawiam .
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 16:59:48 - MOLNARka
>... no bez przesady do trzeciego roku
> życia , aż nadto tej wolności.
Ale Ty mnie znasz .... jessssuuuuuu ;-P
Pozdrawiam
MOLNARka
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 20:00:32 - Dźwiedź
> Użytkownik Dźwiedź
>
> >... no bez przesady do trzeciego roku
> > życia , aż nadto tej wolności.
>
> Ale Ty mnie znasz .... jessssuuuuuu ;-P
>
> Pozdrawiam
> MOLNARka
>
Tak jak i Ty mnie.
Pozdrawiam.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:40:04 - Aicha
> Sama przeszłam ze 2 lata temu namiętne kłótnie ze sprzątaczką, która nie
> pozwalała rodzicom siedzieć na sprzątniętym korytarzu ;-))))
O właśnie, właśnie. Wchodzą tacy i błota nanoszą ;)
--
Pozdrawiam - Aicha
wroclawdailyphoto.blogspot.com/
Jak nie pisać po angielsku
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:53:18 - Iwon(K)a
news:j8uqml$n6m$2@news.onet.pl...
> W dniu 2011-11-03 08:47, MOLNARka pisze:
>
>> Sama przeszłam ze 2 lata temu namiętne kłótnie ze sprzątaczką, która nie
>> pozwalała rodzicom siedzieć na sprzątniętym korytarzu ;-))))
>
> O właśnie, właśnie. Wchodzą tacy i błota nanoszą ;)
kiedys bedac w Polsce dostalam ochrzan od pani sprzatajacej WC, (ktora
wlasnie
sobie stala przy umywalkach i rajdala z kolezanka), ze spadl mi rog
papierowego recznika
na podloge, kiedy usilowalam wyciagnac z pojeminka na reczniki.....
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 14:12:33 - Iwon(K)a
news:j8r3sg$roc$1@inews.gazeta.pl...
> W szkole mojego starszego syna odbywają się zajęcia karate, na które obaj
> chodzą. Karate jest o godz 18.00, 2 x w tyg. Lekcji już w tym czasie nie
> ma. Karate odbywa się na sali gimnastycznej, dzieci przebierają się w
> szatniach od wf-u. (które to są dalej za szatniami głównymi)
>
> Na korytarzu przed szatniami (oddzielone bramką) wisi kartka o treści
> mniej więcej : zakaz wchodzenia rodziców na teren szkoły. Rodzice czekają
> na dzieci przed szatniami.
> Kartka kartką a rodzice jak trzeba to wchodzą dalej, bo ponieważ gro
> maluchów potrzebuje pomocy w rozebraniu, ubraniu itp. Niektórzy rodzice
> potrzebują wejść do nauczyciela lub załatwić jakąś sprawę.
> I tak nie zauważyłam by się ktoś czepiał czy ciskał przy tej bramce na
> tych rodziców.
> No a na tym karate... zmienia się szatniarz i jest wielki problem. Nie
> można wejść i koniec. Bo jest kartka i czy pani nie umie czytać?!?
> Nosz w morde.
> Jeszcze żeby starszy tylko chodził to mi rybka, usiądę poczekam, ubierze
> się i przyjdzie. Ale problem z młodszym. Zanim on się rozbierze i ubierze
> w kimono to pół karate mu minie. To samo po zajęciach. Zanim się rozbierze
> i ubierze to minie 1/2 h.
> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze 6cio
> latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew w pięć? Bo
> nie wiem czy mam się zamknąć przed tą szatnią czy za każdym razem się
> kłócić z panem szatniarzem służbistą?
sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie skladaja
sweterki
w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja pomocy. Jesli,
nie pomoze
rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w kimono
w domu??
i.
>
> --
> Sylwia
> Piotrek (3-01-2001)
> Maciek (30-11-2005)
>
>
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 15:15:52 - Qrczak
>
> Jesli, nie pomoze
> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w
> kimono w domu??
A że karateka powinien być zahartowany w bojach, na wierzch już nie stosuj
żadnego ubranka. Zwłaszcza w styczniu.
Qra
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 15:37:05 - Iwon(K)a
news:4eb2a211$0$5800$65785112@news.neostrada.pl...
> Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>
>> Jesli, nie pomoze
>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w
>> kimono w domu??
>
> A że karateka powinien być zahartowany w bojach, na wierzch już nie stosuj
> żadnego ubranka. Zwłaszcza w styczniu.
nie dla kazdego ubieranie kimona w domu jest rownoznaczne nie stosuj juz
wierzchniego okrycia.
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 18:10:25 - Qrczak
> Qrczak
> news:4eb2a211$0$5800$65785112@news.neostrada.pl...
>> Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>>
>>> Jesli, nie pomoze
>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w
>>> kimono w domu??
>>
>> A że karateka powinien być zahartowany w bojach, na wierzch już nie
>> stosuj żadnego ubranka. Zwłaszcza w styczniu.
>
>
> nie dla kazdego ubieranie kimona w domu jest rownoznaczne nie stosuj juz
> wierzchniego okrycia.
Ciii... trenuję sarkazm.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 18:54:43 - Iwon(K)a
news:j8uhtu$9rc$6@inews.gazeta.pl...
> Dnia 2011-11-03 15:37, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>> Qrczak
>> news:4eb2a211$0$5800$65785112@news.neostrada.pl...
>>> Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>>>
>>>> Jesli, nie pomoze
>>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w
>>>> kimono w domu??
>>>
>>> A że karateka powinien być zahartowany w bojach, na wierzch już nie
>>> stosuj żadnego ubranka. Zwłaszcza w styczniu.
>>
>>
>> nie dla kazdego ubieranie kimona w domu jest rownoznaczne nie stosuj
>> juz
>> wierzchniego okrycia.
>
> Ciii... trenuję sarkazm.
i myslisz, ze Ci wyszedl??
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 08:22:43 - Qrczak
>
> Qrczak
> news:j8uhtu$9rc$6@inews.gazeta.pl...
>> Dnia 2011-11-03 15:37, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>> Qrczak
>>> news:4eb2a211$0$5800$65785112@news.neostrada.pl...
>>>> Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>>>>
>>>>> Jesli, nie pomoze
>>>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w
>>>>> kimono w domu??
>>>>
>>>> A że karateka powinien być zahartowany w bojach, na wierzch już nie
>>>> stosuj żadnego ubranka. Zwłaszcza w styczniu.
>>>
>>> nie dla kazdego ubieranie kimona w domu jest rownoznaczne nie stosuj
>>> juz
>>> wierzchniego okrycia.
>>
>> Ciii... trenuję sarkazm.
>
> i myslisz, ze Ci wyszedl??
Jak zwykle.
Qra
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 14:05:33 - Iwon(K)a
news:4eb392c1$0$8441$65785112@news.neostrada.pl...
> Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>
>> Qrczak
>> news:j8uhtu$9rc$6@inews.gazeta.pl...
>>> Dnia 2011-11-03 15:37, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>>> Qrczak
>>>> news:4eb2a211$0$5800$65785112@news.neostrada.pl...
>>>>> Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>>>>>
>>>>>> Jesli, nie pomoze
>>>>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w
>>>>>> kimono w domu??
>>>>>
>>>>> A że karateka powinien być zahartowany w bojach, na wierzch już nie
>>>>> stosuj żadnego ubranka. Zwłaszcza w styczniu.
>>>>
>>>> nie dla kazdego ubieranie kimona w domu jest rownoznaczne nie stosuj
>>>> juz
>>>> wierzchniego okrycia.
>>>
>>> Ciii... trenuję sarkazm.
>>
>> i myslisz, ze Ci wyszedl??
>
> Jak zwykle.
to by sie akurat zgadzalo.
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 19:59:51 - Szpilka
Użytkownik Iwon(K)a
news:j8u3vj$191$1@inews.gazeta.pl...
> Szpilka
> news:j8r3sg$roc$1@inews.gazeta.pl...
>> W szkole mojego starszego syna odbywają się zajęcia karate, na które obaj
>> chodzą. Karate jest o godz 18.00, 2 x w tyg. Lekcji już w tym czasie nie
>> ma. Karate odbywa się na sali gimnastycznej, dzieci przebierają się w
>> szatniach od wf-u. (które to są dalej za szatniami głównymi)
>>
>> Na korytarzu przed szatniami (oddzielone bramką) wisi kartka o treści
>> mniej więcej : zakaz wchodzenia rodziców na teren szkoły. Rodzice czekają
>> na dzieci przed szatniami.
>> Kartka kartką a rodzice jak trzeba to wchodzą dalej, bo ponieważ gro
>> maluchów potrzebuje pomocy w rozebraniu, ubraniu itp. Niektórzy rodzice
>> potrzebują wejść do nauczyciela lub załatwić jakąś sprawę.
>> I tak nie zauważyłam by się ktoś czepiał czy ciskał przy tej bramce na
>> tych rodziców.
>> No a na tym karate... zmienia się szatniarz i jest wielki problem. Nie
>> można wejść i koniec. Bo jest kartka i czy pani nie umie czytać?!?
>> Nosz w morde.
>> Jeszcze żeby starszy tylko chodził to mi rybka, usiądę poczekam, ubierze
>> się i przyjdzie. Ale problem z młodszym. Zanim on się rozbierze i ubierze
>> w kimono to pół karate mu minie. To samo po zajęciach. Zanim się
>> rozbierze i ubierze to minie 1/2 h.
>> I teraz czy ja przesadzam i jestem nadopiekuńczą mamuśką? Czy wasze 6cio
>> latki są takie zwinne i sprytne, że przebierają się w minutę ew w pięć?
>> Bo nie wiem czy mam się zamknąć przed tą szatnią czy za każdym razem się
>> kłócić z panem szatniarzem służbistą?
>
>
> sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie skladaja
> sweterki
> w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja pomocy.
> Jesli, nie pomoze
> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w
> kimono w domu??
Kimono dosyć szerokie, nie założę na nie spodni i kurtek :-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:12:43 - Iwon(K)a
news:j8uob9$50o$1@inews.gazeta.pl...
>> sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie
>> skladaja sweterki
>> w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja pomocy.
>> Jesli, nie pomoze
>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w
>> kimono w domu??
>
> Kimono dosyć szerokie, nie założę na nie spodni i kurtek :-)
a musisz spodnie?? ale rzeczywiscie jesli chodzicie piechota na te zajecia
to
moze to byc problem. Ja swoja wozilam, wiec kimono i narzucona kurtka byla
ok.
Ale i tak pewnie sie uda zalatwic korzystanie ze szatni po Twojej mysli :)
Powodzenia w kazdym badz razie.
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:17:13 - Szpilka
Użytkownik Iwon(K)a
news:j8up2s$7o4$1@inews.gazeta.pl...
> Szpilka
> news:j8uob9$50o$1@inews.gazeta.pl...
>>> sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie
>>> skladaja sweterki
>>> w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja pomocy.
>>> Jesli, nie pomoze
>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w
>>> kimono w domu??
>>
>> Kimono dosyć szerokie, nie założę na nie spodni i kurtek :-)
>
>
> a musisz spodnie?? ale rzeczywiscie jesli chodzicie piechota na te zajecia
> to
> moze to byc problem. Ja swoja wozilam, wiec kimono i narzucona kurtka
> byla ok.
Też wożę autem.
Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą one by
już czarne były :-)
> Ale i tak pewnie sie uda zalatwic korzystanie ze szatni po Twojej mysli :)
No właśnie na to większy nacisk chciałam położyć, jakieś silne argumenty
zdobyć, że to np niezgodne z konstytucją ;-P
> Powodzenia w kazdym badz razie.
Tnx
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 20:25:07 - Iwon(K)a
news:j8upbt$8q3$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik Iwon(K)a
> news:j8up2s$7o4$1@inews.gazeta.pl...
>> Szpilka
>> news:j8uob9$50o$1@inews.gazeta.pl...
>>>> sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie
>>>> skladaja sweterki
>>>> w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja pomocy.
>>>> Jesli, nie pomoze
>>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka w
>>>> kimono w domu??
>>>
>>> Kimono dosyć szerokie, nie założę na nie spodni i kurtek :-)
>>
>>
>> a musisz spodnie?? ale rzeczywiscie jesli chodzicie piechota na te
>> zajecia to
>> moze to byc problem. Ja swoja wozilam, wiec kimono i narzucona kurtka
>> byla ok.
>
> Też wożę autem.
> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą one by
> już czarne były :-)
o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie przyjecie
pod krawatem.
>> Ale i tak pewnie sie uda zalatwic korzystanie ze szatni po Twojej mysli
>> :)
>
> No właśnie na to większy nacisk chciałam położyć, jakieś silne argumenty
> zdobyć, że to np niezgodne z konstytucją ;-P
lol
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 21:15:57 - Qrczak
> Szpilka
> news:j8upbt$8q3$1@inews.gazeta.pl...
>> Użytkownik Iwon(K)a
>> news:j8up2s$7o4$1@inews.gazeta.pl...
>>> Szpilka
>>> news:j8uob9$50o$1@inews.gazeta.pl...
>>>>> sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie
>>>>> skladaja sweterki
>>>>> w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja
>>>>> pomocy. Jesli, nie pomoze
>>>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka
>>>>> w kimono w domu??
>>>>
>>>> Kimono dosyć szerokie, nie założę na nie spodni i kurtek :-)
>>>
>>> a musisz spodnie?? ale rzeczywiscie jesli chodzicie piechota na te
>>> zajecia to
>>> moze to byc problem. Ja swoja wozilam, wiec kimono i narzucona kurtka
>>> byla ok.
>>
>> Też wożę autem.
>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą one
>> by już czarne były :-)
>
> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
> przyjecie pod krawatem.
Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 21:30:45 - Iwon(K)a
news:j8uspq$k2l$2@inews.gazeta.pl...
> Dnia 2011-11-03 20:25, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>> Szpilka
>> news:j8upbt$8q3$1@inews.gazeta.pl...
>>> Użytkownik Iwon(K)a
>>> news:j8up2s$7o4$1@inews.gazeta.pl...
>>>> Szpilka
>>>> news:j8uob9$50o$1@inews.gazeta.pl...
>>>>>> sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie
>>>>>> skladaja sweterki
>>>>>> w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja
>>>>>> pomocy. Jesli, nie pomoze
>>>>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka
>>>>>> w kimono w domu??
>>>>>
>>>>> Kimono dosyć szerokie, nie założę na nie spodni i kurtek :-)
>>>>
>>>> a musisz spodnie?? ale rzeczywiscie jesli chodzicie piechota na te
>>>> zajecia to
>>>> moze to byc problem. Ja swoja wozilam, wiec kimono i narzucona kurtka
>>>> byla ok.
>>>
>>> Też wożę autem.
>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą one
>>> by już czarne były :-)
>>
>> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
>> przyjecie pod krawatem.
>
> Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
> potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
moze blednie zakladam, ze samochod osobowy osoby prywatnej
nie przypomina wnetrza ciezarowki na budowie na blotnistej ziemi.
A uwalona - to w moim narzeczu oznacza pijana. ;)
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 21:58:01 - Qrczak
> Qrczak
> news:j8uspq$k2l$2@inews.gazeta.pl...
>> Dnia 2011-11-03 20:25, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>> Szpilka
>>> news:j8upbt$8q3$1@inews.gazeta.pl...
>>>> Użytkownik Iwon(K)a
>>>> news:j8up2s$7o4$1@inews.gazeta.pl...
>>>>> Szpilka
>>>>> news:j8uob9$50o$1@inews.gazeta.pl...
>>>>>>> sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie
>>>>>>> skladaja sweterki
>>>>>>> w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja
>>>>>>> pomocy. Jesli, nie pomoze
>>>>>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka
>>>>>>> w kimono w domu??
>>>>>>
>>>>>> Kimono dosyć szerokie, nie założę na nie spodni i kurtek :-)
>>>>>
>>>>> a musisz spodnie?? ale rzeczywiscie jesli chodzicie piechota na te
>>>>> zajecia to
>>>>> moze to byc problem. Ja swoja wozilam, wiec kimono i narzucona kurtka
>>>>> byla ok.
>>>>
>>>> Też wożę autem.
>>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą one
>>>> by już czarne były :-)
>>>
>>> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
>>> przyjecie pod krawatem.
>>
>> Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
>> potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
>
> moze blednie zakladam, ze samochod osobowy osoby prywatnej
> nie przypomina wnetrza ciezarowki na budowie na blotnistej ziemi.
Może by wystarczyło po prostu dokładniej przeczytać:
>>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą
>>>> one by już czarne były :-)
> A uwalona - to w moim narzeczu oznacza pijana. ;)
Twoje narzecze jest wiele litrów stąd.
pl.wiktionary.org/wiki/uwalić
Ale rozumiem, i jedno, i drugie stanowić wspominki ze studiów.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-03 22:05:46 - Iwon(K)a
news:j8uv8n$ob$1@inews.gazeta.pl...
> Dnia 2011-11-03 21:30, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>> Qrczak
>> news:j8uspq$k2l$2@inews.gazeta.pl...
>>> Dnia 2011-11-03 20:25, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>>> Szpilka
>>>> news:j8upbt$8q3$1@inews.gazeta.pl...
>>>>> Użytkownik Iwon(K)a
>>>>> news:j8up2s$7o4$1@inews.gazeta.pl...
>>>>>> Szpilka
>>>>>> news:j8uob9$50o$1@inews.gazeta.pl...
>>>>>>>> sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie
>>>>>>>> skladaja sweterki
>>>>>>>> w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja
>>>>>>>> pomocy. Jesli, nie pomoze
>>>>>>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka
>>>>>>>> w kimono w domu??
>>>>>>>
>>>>>>> Kimono dosyć szerokie, nie założę na nie spodni i kurtek :-)
>>>>>>
>>>>>> a musisz spodnie?? ale rzeczywiscie jesli chodzicie piechota na te
>>>>>> zajecia to
>>>>>> moze to byc problem. Ja swoja wozilam, wiec kimono i narzucona kurtka
>>>>>> byla ok.
>>>>>
>>>>> Też wożę autem.
>>>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą one
>>>>> by już czarne były :-)
>>>>
>>>> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
>>>> przyjecie pod krawatem.
>>>
>>> Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
>>> potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
>>
>> moze blednie zakladam, ze samochod osobowy osoby prywatnej
>> nie przypomina wnetrza ciezarowki na budowie na blotnistej ziemi.
>
> Może by wystarczyło po prostu dokładniej przeczytać:
> >>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą
> >>>> one by już czarne były :-)
alez wlasnie dlatego to napisalam.
>
>> A uwalona - to w moim narzeczu oznacza pijana. ;)
>
> Twoje narzecze jest wiele litrów stąd.
> pl.wiktionary.org/wiki/uwalić
> Ale rozumiem, i jedno, i drugie stanowić wspominki ze studiów.
widac u mnie ze studiow zostalo, bo od Ciebie do Krakowa az tak daleko nie
jest.
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 14:54:45 - Szpilka
Użytkownik Iwon(K)a
news:j8utl5$o1l$1@inews.gazeta.pl...
> Qrczak
> news:j8uspq$k2l$2@inews.gazeta.pl...
>> Dnia 2011-11-03 20:25, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>> Szpilka
>>> news:j8upbt$8q3$1@inews.gazeta.pl...
>>>> Użytkownik Iwon(K)a
>>>> news:j8up2s$7o4$1@inews.gazeta.pl...
>>>>> Szpilka
>>>>> news:j8uob9$50o$1@inews.gazeta.pl...
>>>>>>> sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie
>>>>>>> skladaja sweterki
>>>>>>> w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja
>>>>>>> pomocy. Jesli, nie pomoze
>>>>>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka
>>>>>>> w kimono w domu??
>>>>>>
>>>>>> Kimono dosyć szerokie, nie założę na nie spodni i kurtek :-)
>>>>>
>>>>> a musisz spodnie?? ale rzeczywiscie jesli chodzicie piechota na te
>>>>> zajecia to
>>>>> moze to byc problem. Ja swoja wozilam, wiec kimono i narzucona kurtka
>>>>> byla ok.
>>>>
>>>> Też wożę autem.
>>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą one
>>>> by już czarne były :-)
>>>
>>> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
>>> przyjecie pod krawatem.
>>
>> Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
>> potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
>
> moze blednie zakladam, ze samochod osobowy osoby prywatnej
> nie przypomina wnetrza ciezarowki na budowie na blotnistej ziemi.
Nie jest tak źle ;-)
Ale po drodze do samochodu i z samochodu jest bardzo wiele okazji do
wysmolenia się. :-)
> A uwalona - to w moim narzeczu oznacza pijana. ;)
Pijana to nawalona raczej.
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 15:00:09 - Iwon(K)a
news:j90qr6$88j$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik Iwon(K)a
> news:j8utl5$o1l$1@inews.gazeta.pl...
>> Qrczak
>> news:j8uspq$k2l$2@inews.gazeta.pl...
>>> Dnia 2011-11-03 20:25, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>>>> Szpilka
>>>> news:j8upbt$8q3$1@inews.gazeta.pl...
>>>>> Użytkownik Iwon(K)a
>>>>> news:j8up2s$7o4$1@inews.gazeta.pl...
>>>>>> Szpilka
>>>>>> news:j8uob9$50o$1@inews.gazeta.pl...
>>>>>>>> sie na inne dzieci nie patrz. Jedne sie ubieraja same i genialnie
>>>>>>>> skladaja sweterki
>>>>>>>> w kosteczki, a buciki same zawiazuja. Inne jeszcze potrzebuja
>>>>>>>> pomocy. Jesli, nie pomoze
>>>>>>>> rozmowa z odpowiedzialanymi za karteczke, to moze ubieraj dzieciaka
>>>>>>>> w kimono w domu??
>>>>>>>
>>>>>>> Kimono dosyć szerokie, nie założę na nie spodni i kurtek :-)
>>>>>>
>>>>>> a musisz spodnie?? ale rzeczywiscie jesli chodzicie piechota na te
>>>>>> zajecia to
>>>>>> moze to byc problem. Ja swoja wozilam, wiec kimono i narzucona kurtka
>>>>>> byla ok.
>>>>>
>>>>> Też wożę autem.
>>>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą one
>>>>> by już czarne były :-)
>>>>
>>>> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
>>>> przyjecie pod krawatem.
>>>
>>> Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
>>> potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
>>
>> moze blednie zakladam, ze samochod osobowy osoby prywatnej
>> nie przypomina wnetrza ciezarowki na budowie na blotnistej ziemi.
>
> Nie jest tak źle ;-)
> Ale po drodze do samochodu i z samochodu jest bardzo wiele okazji do
> wysmolenia się. :-)
Rzeczywiscie pamietam, ze w Polsce mialam brudne buty po przejsciu po
chodniku ;)
>
>
>> A uwalona - to w moim narzeczu oznacza pijana. ;)
>
> Pijana to nawalona raczej.
ooo tak, tak ;))
i,
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 17:20:47 - Szpilka
Użytkownik Iwon(K)a
news:j90r5j$9e2$1@inews.gazeta.pl...
> Szpilka
> news:j90qr6$88j$1@inews.gazeta.pl...
>>>>>> Też wożę autem.
>>>>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą
>>>>>> one
>>>>>> by już czarne były :-)
>>>>>
>>>>> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
>>>>> przyjecie pod krawatem.
>>>>
>>>> Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
>>>> potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
>>>
>>> moze blednie zakladam, ze samochod osobowy osoby prywatnej
>>> nie przypomina wnetrza ciezarowki na budowie na blotnistej ziemi.
>>
>> Nie jest tak źle ;-)
>> Ale po drodze do samochodu i z samochodu jest bardzo wiele okazji do
>> wysmolenia się. :-)
>
> Rzeczywiscie pamietam, ze w Polsce mialam brudne buty po przejsciu po
> chodniku ;)
Serio u Was takie czyste chodniki?
Bo w co drugim amerykańskim filmie widzę jak się ludziska do łóżka w butach
ładują i mnie to zastanawia.
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-04 17:54:20 - Qrczak
>
> Użytkownik Iwon(K)a
> news:j90r5j$9e2$1@inews.gazeta.pl...
>> Szpilka
>> news:j90qr6$88j$1@inews.gazeta.pl...
>
>>> Ale po drodze do samochodu i z samochodu jest bardzo wiele okazji do
>>> wysmolenia się. :-)
>>
>> Rzeczywiscie pamietam, ze w Polsce mialam brudne buty po przejsciu po
>> chodniku ;)
>
> Serio u Was takie czyste chodniki?
> Bo w co drugim amerykańskim filmie widzę jak się ludziska do łóżka w
> butach ładują i mnie to zastanawia.
Gdzieś se muszą buty czyścić.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-05 03:07:00 - Iwon(K)a
news:j913d0$7na$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik Iwon(K)a
> news:j90r5j$9e2$1@inews.gazeta.pl...
>> Szpilka
>> news:j90qr6$88j$1@inews.gazeta.pl...
>
>>>>>>> Też wożę autem.
>>>>>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą
>>>>>>> one
>>>>>>> by już czarne były :-)
>>>>>>
>>>>>> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
>>>>>> przyjecie pod krawatem.
>>>>>
>>>>> Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
>>>>> potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
>>>>
>>>> moze blednie zakladam, ze samochod osobowy osoby prywatnej
>>>> nie przypomina wnetrza ciezarowki na budowie na blotnistej ziemi.
>>>
>>> Nie jest tak źle ;-)
>>> Ale po drodze do samochodu i z samochodu jest bardzo wiele okazji do
>>> wysmolenia się. :-)
>>
>> Rzeczywiscie pamietam, ze w Polsce mialam brudne buty po przejsciu po
>> chodniku ;)
>
> Serio u Was takie czyste chodniki?
za cala Amerykanska ziemie wypowiadac sie nie moge, ale nie musialam tutaj
czyscic
butow jak do tej pory.
> Bo w co drugim amerykańskim filmie widzę jak się ludziska do łóżka w
> butach ładują i mnie to zastanawia.
ooo, a jakie to filmy??
i.
>
Re: Rodzice w szatni
2011-11-05 07:19:52 - Qrczak
> Szpilka
> news:j913d0$7na$1@inews.gazeta.pl...
>>
>> Bo w co drugim amerykańskim filmie widzę jak się ludziska do łóżka w
>> butach ładują i mnie to zastanawia.
>
> ooo, a jakie to filmy??
Biorąc pod uwagę, iż akcja toczy się w łóżku, to zapewne porno albo
komedie romantyczne.
Qra
--
Każdy facet myśli, że kobiety marzą o księciu. Gówno prawda.
One marzą o tym, żeby się nażreć i nie przytyć.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-05 12:31:35 - Iwon(K)a
news:j92ki4$7te$2@inews.gazeta.pl...
> Dnia 2011-11-05 03:07, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
>> Szpilka
>> news:j913d0$7na$1@inews.gazeta.pl...
>>>
>>> Bo w co drugim amerykańskim filmie widzę jak się ludziska do łóżka w
>>> butach ładują i mnie to zastanawia.
>>
>> ooo, a jakie to filmy??
>
> Biorąc pod uwagę, iż akcja toczy się w łóżku, to zapewne porno albo
> komedie romantyczne.
lol- przydalby sie jakis tytul ;))
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-06 12:29:47 - Szpilka
Użytkownik Iwon(K)a
news:j925od$dpg$1@inews.gazeta.pl...
> Szpilka
> news:j913d0$7na$1@inews.gazeta.pl...
>>
>> Użytkownik Iwon(K)a
>> news:j90r5j$9e2$1@inews.gazeta.pl...
>>> Szpilka
>>> news:j90qr6$88j$1@inews.gazeta.pl...
>>
>>>>>>>> Też wożę autem.
>>>>>>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą
>>>>>>>> one
>>>>>>>> by już czarne były :-)
>>>>>>>
>>>>>>> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
>>>>>>> przyjecie pod krawatem.
>>>>>>
>>>>>> Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
>>>>>> potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
>>>>>
>>>>> moze blednie zakladam, ze samochod osobowy osoby prywatnej
>>>>> nie przypomina wnetrza ciezarowki na budowie na blotnistej ziemi.
>>>>
>>>> Nie jest tak źle ;-)
>>>> Ale po drodze do samochodu i z samochodu jest bardzo wiele okazji do
>>>> wysmolenia się. :-)
>>>
>>> Rzeczywiscie pamietam, ze w Polsce mialam brudne buty po przejsciu po
>>> chodniku ;)
>>
>> Serio u Was takie czyste chodniki?
>
> za cala Amerykanska ziemie wypowiadac sie nie moge, ale nie musialam tutaj
> czyscic
> butow jak do tej pory.
>
>> Bo w co drugim amerykańskim filmie widzę jak się ludziska do łóżka w
>> butach ładują i mnie to zastanawia.
>
> ooo, a jakie to filmy??
Nie pamiętam teraz tytułów.
Ale często gęsto w scenach np mama niesie śpiące dziecko na rękach i je
całkowicie ubrane kładzie w butach do łóżka, przykrywa kołderką i dobranoc
:-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-06 15:06:33 - Iwon(K)a
news:j95r3b$fmg$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik Iwon(K)a
> news:j925od$dpg$1@inews.gazeta.pl...
>> Szpilka
>> news:j913d0$7na$1@inews.gazeta.pl...
>>>
>>> Użytkownik Iwon(K)a
>>> news:j90r5j$9e2$1@inews.gazeta.pl...
>>>> Szpilka
>>>> news:j90qr6$88j$1@inews.gazeta.pl...
>>>
>>>>>>>>> Też wożę autem.
>>>>>>>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą
>>>>>>>>> one
>>>>>>>>> by już czarne były :-)
>>>>>>>>
>>>>>>>> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
>>>>>>>> przyjecie pod krawatem.
>>>>>>>
>>>>>>> Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
>>>>>>> potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
>>>>>>
>>>>>> moze blednie zakladam, ze samochod osobowy osoby prywatnej
>>>>>> nie przypomina wnetrza ciezarowki na budowie na blotnistej ziemi.
>>>>>
>>>>> Nie jest tak źle ;-)
>>>>> Ale po drodze do samochodu i z samochodu jest bardzo wiele okazji do
>>>>> wysmolenia się. :-)
>>>>
>>>> Rzeczywiscie pamietam, ze w Polsce mialam brudne buty po przejsciu po
>>>> chodniku ;)
>>>
>>> Serio u Was takie czyste chodniki?
>>
>> za cala Amerykanska ziemie wypowiadac sie nie moge, ale nie musialam
>> tutaj czyscic
>> butow jak do tej pory.
>>
>>> Bo w co drugim amerykańskim filmie widzę jak się ludziska do łóżka w
>>> butach ładują i mnie to zastanawia.
>>
>> ooo, a jakie to filmy??
>
> Nie pamiętam teraz tytułów.
> Ale często gęsto w scenach np mama niesie śpiące dziecko na rękach i je
> całkowicie ubrane kładzie w butach do łóżka, przykrywa kołderką i dobranoc
> :-)
rozne filmy widzialam, ale zeby w co drugim :))) - osobiscie nie widzialam
zadnego
takiego filmu. Wroga propaganda i tyle lol
i.
Re: Rodzice w szatni
2011-11-06 17:01:49 - Szpilka
Użytkownik Iwon(K)a
news:j96are$e6$1@inews.gazeta.pl...
> Szpilka
> news:j95r3b$fmg$1@inews.gazeta.pl...
>>
>> Użytkownik Iwon(K)a
>> news:j925od$dpg$1@inews.gazeta.pl...
>>> Szpilka
>>> news:j913d0$7na$1@inews.gazeta.pl...
>>>>
>>>> Użytkownik Iwon(K)a
>>>> news:j90r5j$9e2$1@inews.gazeta.pl...
>>>>> Szpilka
>>>>> news:j90qr6$88j$1@inews.gazeta.pl...
>>>>
>>>>>>>>>> Też wożę autem.
>>>>>>>>>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod
>>>>>>>>>> szkołą one
>>>>>>>>>> by już czarne były :-)
>>>>>>>>>
>>>>>>>>> o kurcze to nie wiedzialam, ze to taki problem :) bo karate to nie
>>>>>>>>> przyjecie pod krawatem.
>>>>>>>>
>>>>>>>> Nie wiem, jak to jest w temacie karate, ale z treningu dżudo trener
>>>>>>>> potrafił wywalić za uwalaną dżudokę.
>>>>>>>
>>>>>>> moze blednie zakladam, ze samochod osobowy osoby prywatnej
>>>>>>> nie przypomina wnetrza ciezarowki na budowie na blotnistej ziemi.
>>>>>>
>>>>>> Nie jest tak źle ;-)
>>>>>> Ale po drodze do samochodu i z samochodu jest bardzo wiele okazji do
>>>>>> wysmolenia się. :-)
>>>>>
>>>>> Rzeczywiscie pamietam, ze w Polsce mialam brudne buty po przejsciu po
>>>>> chodniku ;)
>>>>
>>>> Serio u Was takie czyste chodniki?
>>>
>>> za cala Amerykanska ziemie wypowiadac sie nie moge, ale nie musialam
>>> tutaj czyscic
>>> butow jak do tej pory.
>>>
>>>> Bo w co drugim amerykańskim filmie widzę jak się ludziska do łóżka w
>>>> butach ładują i mnie to zastanawia.
>>>
>>> ooo, a jakie to filmy??
>>
>> Nie pamiętam teraz tytułów.
>> Ale często gęsto w scenach np mama niesie śpiące dziecko na rękach i je
>> całkowicie ubrane kładzie w butach do łóżka, przykrywa kołderką i
>> dobranoc :-)
>
>
> rozne filmy widzialam, ale zeby w co drugim :)))
Chciałam podkreślić grozę sytuacji ;-P
> - osobiscie nie widzialam zadnego
> takiego filmu. Wroga propaganda i tyle lol
Jak tylko sobie przypomnę jakiś tytuł, albo podczas oglądania zobaczę takową
scenę, to podam :-)
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-05 16:49:20 - w_e
> Bo w co drugim amerykańskim filmie widzę jak się ludziska do łóżka w butach
> ładują i mnie to zastanawia.
Ja się zawsze wtedy zastanawiam dlaczego tak się męczą, bo to musi być
strasznie niewygodne, stale w butach.
--
w_e (na bosaka)
Re: Rodzice w szatni
2011-11-05 16:43:59 - w_e
>> No właśnie na to większy nacisk chciałam położyć, jakieś silne argumenty
>> zdobyć, że to np niezgodne z konstytucją ;-P
Te zajęcia to dla dzieci w podobnym wieku, czy zróżnicowane? Są w szatni
też starsi chłopcy? Ja bym na ich miejscu się peszyła gdyby mi jakaś
mamuśka wchdziła do szatni gdy się przebieram.
--
w_e
Re: Rodzice w szatni
2011-11-06 12:31:52 - Szpilka
Użytkownik w_e
news:4g31fw53uia2.15hram7amv7h4$.dlg@40tude.net...
> Dnia Thu, 3 Nov 2011 14:25:07 -0500, Iwon(K)a napisał(a):
>
>>> No właśnie na to większy nacisk chciałam położyć, jakieś silne argumenty
>>> zdobyć, że to np niezgodne z konstytucją ;-P
>
> Te zajęcia to dla dzieci w podobnym wieku, czy zróżnicowane?
Zajęcia od 5 lat, grupa dla początkujących.
> Są w szatni
> też starsi chłopcy?
Same maluchy. Najstarszy mój i jego kolega z klasy.
> Ja bym na ich miejscu się peszyła gdyby mi jakaś
> mamuśka wchdziła do szatni gdy się przebieram.
Tam tatusiowie też wchodzą. Pomagają swoim jeszcze młodszym dzieciom się
przebierać. Jakoś nikt nie oponuje.
Sylwia
Re: Rodzice w szatni
2011-11-06 16:40:09 - w_e
> Tam tatusiowie też wchodzą. Pomagają swoim jeszcze młodszym dzieciom się
> przebierać. Jakoś nikt nie oponuje.
Tatuś to facet, tak samo jak oni. Ot, niewielka różnica.
--
w_e
Re: Rodzice w szatni
2011-11-06 17:04:42 - Szpilka
Użytkownik w_e
news:v86rppsiwb5c$.1w14mhagdrd3m$.dlg@40tude.net...
> Dnia Sun, 6 Nov 2011 12:31:52 +0100, Szpilka napisał(a):
>
>> Tam tatusiowie też wchodzą. Pomagają swoim jeszcze młodszym dzieciom się
>> przebierać. Jakoś nikt nie oponuje.
>
> Tatuś to facet, tak samo jak oni. Ot, niewielka różnica.
IMO dla takich maluchów to żadna różnica.
Zresztą nie rozbierają się tam do golasa.
2 lata temu jeździłam z syna klasą na basen. Raz się pomagało dziewczynkom,
raz chłopcom. Nikt nie robił scen.
--
Sylwia
Piotrek (3-01-2001)
Maciek (30-11-2005)
Re: Rodzice w szatni
2011-11-06 19:36:04 - w_e
> IMO dla takich maluchów to żadna różnica.
To przecież pytałam w jakim wieku dzieciaki.
--
w_e
Re: Rodzice w szatni
2011-11-05 16:45:39 - w_e
> Też wożę autem.
> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą one by
> już czarne były :-)
Jakim cudem? Od pasów, fotelika czy z czego jeszcze?
--
w_e
Re: Rodzice w szatni
2011-11-06 12:33:39 - Szpilka
Użytkownik w_e
news:jsj20cc31z4a.1twmp7mctkyu5$.dlg@40tude.net...
> Dnia Thu, 3 Nov 2011 20:17:13 +0100, Szpilka napisał(a):
>
>> Też wożę autem.
>> Tylko zanim byśmy dojechali w tych białych kimonkach to pod szkołą one by
>> już czarne były :-)
>
> Jakim cudem? Od pasów, fotelika czy z czego jeszcze?
Np od progu w aucie, od kałuży, od trawnika z ziemią, od słupka itp
A moi grzecznie za rączkę nie chodzą. :-)
--
Sylwia
Piotrek (3-01-2001)
Maciek (30-11-2005)