Wiejskie klimaty - trociny zmineralizowane
2012-06-22 09:19:58 - Maciek
Jeszcze w klimatach budownictwa wiejskiego z polowy XX w.
Do wypelniania scian szkieletowych obustronnie obijanych deskami stosowano
rozne materialy - zuzel, torf, podobno nawet plewy.
A co ze zmineralizowanymi (wapnem) trocinami? Nadawalyby sie na zasypke do
takiej sciany?
Robactwo i grzyb ruszaja takie trociny, czy gardza?
--
Maciek
Karkulowsiał zwartusiał
Ratuwsianku Maciuwsio
Re: Wiejskie klimaty - trociny zmineralizowane
2012-06-22 10:53:00 - kogutek
>
> Jeszcze w klimatach budownictwa wiejskiego z polowy XX w.
>
> Do wypelniania scian szkieletowych obustronnie obijanych deskami stosowano
> rozne materialy - zuzel, torf, podobno nawet plewy.
>
> A co ze zmineralizowanymi (wapnem) trocinami? Nadawalyby sie na zasypke do
> takiej sciany?
> Robactwo i grzyb ruszaja takie trociny, czy gardza?
>
Oczywiście że się nadaje i było to stosowane. jak byłem mały to kolega z klasy
mieszkał w takim bida drewniaku. Bardzo ciepło było u niego zimą a latem
chłodno. W ścianach na 100% były wióry z wapnem. Jak rozwalali to było widać
że w ścianach było coś przypominające wióry spojone kredą. Wtedy nie
wiedziałem skąd tam się kreda wzięła. Ważne że dawało się tym skutecznie
rysować na chodniku trasy do gry w kapsle.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Re: Wiejskie klimaty - trociny zmineralizowane
2012-06-22 12:32:22 - anhin
>
> Jeszcze w klimatach budownictwa wiejskiego z polowy XX w.
>
> Do wypelniania scian szkieletowych obustronnie obijanych deskami stosowano
> rozne materialy - zuzel, torf, podobno nawet plewy.
>
> A co ze zmineralizowanymi (wapnem) trocinami? Nadawalyby sie na zasypke do
> takiej sciany?
> Robactwo i grzyb ruszaja takie trociny, czy gardza?
>
jasne że by się nadawały (raczej grube i wióry, drobne trociny słabo się
nadają), ale im więcej wapna (w latach 40 -tych i 50-tych używano raczej
chlorku wapnia do nasycania) tym gorzej izolują, a im mniej tym łatwiej
przesiąkają i są mniej odporne, też na ogień. Poza tym nie każde trociny
są ok, najlepsze są iglaste; dębowe czy bukowe rozkładają się bardzo
szybko. Co do robactwa, nie jest bardzo zainteresowane (tylko trochę
;-)), ale gryzonie nie mają oporów. Przemysłowa realizacja tego pomysłu
to tzw. suprema, izolacyjne płyty z wiórobetonu, bardziej ognio- i
myszoodporne od zasypki, w latach 30-tych powszechnie używane, przy
remontach starych domów wyciąga się tego ze ścian dziesiątki metrów, na
ogół w niezłym stanie.
Co do zasypek które wymieniłeś, najgorszy jest żużel -nie dość że słabo
izoluje, to jeszcze nawet wysezonowany śmierdzi i truje (ale np. na
Dolnym Śląsku używano go do tych celów standardowo; sam mieszkałem w
domu z izolacjami stropów i części ścian z żużla). Torf jest łatwopalny
i bardzo sprzyja różnym żyjątkom, zresztą w Polsce, inaczej niż np. w
Szwecji, przyzwoity, budowlany torf jest trudnodostępny i b. drogi.
Plewy dają rewelacyjną izolacyjność, ale są jeszcze bardziej łatwopalne,
no i osiadają. Niezła jest zmineralizowana słoma w formie długich źdźbeł
(nie sieczki).
Widzę że fascynacja postępuje... :P
Re: Wiejskie klimaty - trociny zmineralizowane
2012-06-23 00:03:22 - Maciek
> Widzę że fascynacja postępuje... :P
A tak :)
>Niezła jest zmineralizowana słoma w formie długich źdźbeł
> (nie sieczki).
Mineralizacja slomy tez odbywa sie przez wapnowanie, czy jakas inna metoda?
--
Maciek
Karkulowsiał zwartusiał
Ratuwsianku Maciuwsio
Re: Wiejskie klimaty - trociny zmineralizowane
2012-06-24 20:57:39 - anhin
>
> Mineralizacja slomy tez odbywa sie przez wapnowanie, czy jakas inna metoda?
>
zalecałbym mieszaninę mleka wapiennego i chlorku wapnia CaCl2 (stosunek
wagowy wodorotlenek:chlorek jakoś tak 4 do 1) -taki roztwór lepiej
przesyca źdźbła, przyspiesza mineralizację i zapobiega sklejaniu źdźbeł
(co pogarszałoby izolacyjność). Wadą jest nieco większa higroskopijność,
ale takie ocieplenie i tak trzeba bardzo starannie chronić przed
zawilgoceniem. Uprzedzając pytanie -nie wiem gdzie teraz można dostać w
hurtowych ilościach CaCl2 w miarę tanio, dawno się tym nie
interesowałem, ale myślę, że parę minut guglania i kilka telefonów
powinno wyjaśnić sprawę.
Są oczywiście inne metody, z wykorzystaniem soli wapnia, żelaza, kwasu
krzemowego i takich tam, ale są albo skomplikowane, albo drogie, albo
nieobojętne dla zdrowia, albo wszystko na raz.
Re: Wiejskie klimaty - trociny zmineralizowane
2012-06-22 17:26:34 - mk
Oglądnąłem sporo domów murowanych, drewniano-murowanych z lat 1950-80 na
Podhalu i ponad połowa miała wysypane trociny na podłogę strychu jako
izolację. Czy impregnowane-nie wiem, ale potencjał pożarowy był
Re: Wiejskie klimaty - trociny zmineralizowane
2012-06-22 23:29:21 - Tmek
Użytkownik mk
news:js22ao$658$1@srv.cyf-kr.edu.pl...
> Trochę z sufitu :)
> Oglądnąłem sporo domów murowanych, drewniano-murowanych z lat 1950-80 na
> Podhalu i ponad połowa miała wysypane trociny na podłogę strychu jako
> izolację. Czy impregnowane-nie wiem, ale potencjał pożarowy był
Dom postawiony 2 lata przed wojna, miedzy deskami stropu i podlogi strychu,
na dodatkowo polozonych deskach w polowie belek (jakos sie to nazywa?) wklad
z gliny zmieszanej ze sloma i chyba troche wapna. Srednio z 7cm. W przekroju
od dolu patrzac deski sufitu, pusta przestrzen, deski, glina i podloga.
Tmek
Re: Wiejskie klimaty - trociny zmineralizowane
2012-06-25 13:49:12 - Przemek olowek5-to niepotrzebne@to tez.wp.pl
Użytkownik Tmek
news:4fe4e3a8$0$26693$65785112@news.neostrada.pl...
>
> Użytkownik mk
> news:js22ao$658$1@srv.cyf-kr.edu.pl...
>> Trochę z sufitu :)
>> Oglądnąłem sporo domów murowanych, drewniano-murowanych z lat 1950-80 na
>> Podhalu i ponad połowa miała wysypane trociny na podłogę strychu jako
>> izolację. Czy impregnowane-nie wiem, ale potencjał pożarowy był
>
> Dom postawiony 2 lata przed wojna, miedzy deskami stropu i podlogi
> strychu, na dodatkowo polozonych deskach w polowie belek (jakos sie to
> nazywa?) wklad z gliny zmieszanej ze sloma i chyba troche wapna. Srednio z
> 7cm. W przekroju od dolu patrzac deski sufitu, pusta przestrzen, deski,
> glina i podloga.
>
> Tmek
>
miedzy deskami stropu i podlogi strychu, na dodatkowo polozonych deskach w
polowie belek (jakos sie to nazywa?)
Może chodzi o tak zwany ślepy pułap?....
Re: Wiejskie klimaty - trociny zmineralizowane
2012-06-25 17:54:16 - Tmek
Użytkownik Przemek
wiadomości news:js9j7v$asd$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik Tmek
> news:4fe4e3a8$0$26693$65785112@news.neostrada.pl...
>>
>> Użytkownik mk
>> news:js22ao$658$1@srv.cyf-kr.edu.pl...
>>> Trochę z sufitu :)
>>> Ogl?dn?łem sporo domów murowanych, drewniano-murowanych z lat 1950-80 na
>>> Podhalu i ponad połowa miała wysypane trociny na podłogę strychu jako
>>> izolację. Czy impregnowane-nie wiem, ale potencjał pożarowy był
>>
>> Dom postawiony 2 lata przed wojna, miedzy deskami stropu i podlogi
>> strychu, na dodatkowo polozonych deskach w polowie belek (jakos sie to
>> nazywa?) wklad z gliny zmieszanej ze sloma i chyba troche wapna. Srednio
>> z 7cm. W przekroju od dolu patrzac deski sufitu, pusta przestrzen, deski,
>> glina i podloga.
>>
>> Tmek
>>
>
> miedzy deskami stropu i podlogi strychu, na dodatkowo polozonych deskach
> w polowie belek (jakos sie to nazywa?)
>
> Może chodzi o tak zwany ?lepy pułap?....
O, to to!
Re: Wiejskie klimaty - trociny zmineralizowane
2012-06-23 22:01:41 - Kazimierz Debski
> izolację.
To był standardowy materiał izolacyjny na sufity w mojej okolicy przed
nastaniem ery styropianu.
Tylko, że raczej nie były to same trociny a zmieszane z dość dużą
ilością wapna. Sam miałem taki podkład pod wylewkami na jednej z
kondygnacji i poprzedniej zimy to wynosiłem. Na drugiej kondygnacji
wylewki zostały więc i trociny z wapnem pewnie też.
A co do plew, to też był to standardowy materiał budowlany po zmieszaniu
z gliną. Czymś takim można było uszczelniać drewniane domy. Wciskało się
toto pomiędzy belki drewniane oraz na deski na suficie.
A może to była wersja awaryjna? Bo w innej wersji, widziałem pomiędzy
belkami warkocze uplecione ze słomy. Przypuszczam, że te warkocze
wciskało się w trakcie budowy - kolejne belki dociskały do poprzedniej.
A w gotowym domu jak trzeba było to naprawić to może wtedy glina + plewy?
Muszę wypytać sąsiada - może coś z tej technologii jeszcze pamięta?
Bo większość życia spędził w drewnianym domu.
Glina po wyschnięciu ma duży skurcz i pęka. Może dodatek plew czy słomy
zmniejszał skurcz?
Kazek